Szymon : O co chodzi?
Ja : Słuchaj chciał bym z tobą pograć w FIFĘ. Co ty na to?
Szymon : Wiesz. O to samo chciałem cię poprosić.
Ja : To co? Idziemy grać?
Szymon : Idziemy. Ale jak przegrasz stawiasz wszystkim pizze.
Ja : Ok. Ale to ty przegrasz.
Poszliśmy z Szymonem do mnie do pokoju aby pograć. Dziewczyny zostały same. Ciekawe co robiły? Pewnie rozmawiały o Harrym i 1D. Super, że polecę do Londynu.
# U dziewczyn #
Dawid z Szymonem gdzieś wyszli. Nie wiedziałam o co chodzi. Po chwili Hanka jednak powiedziała, że na pewno poszli zagrać w FIFĘ. W sumie nie byłam tym zaskoczona bo Szymon to maniak tej gry. W domu ma pełno różnych wersji tej gry. Nie rozumiem dlaczego chłopacy tak lubią w to grać. To tak jak by oglądać mecz w TV. Z resztą to nie pierwszy raz kiedy tak się dzieje. Siedziałyśmy z dziewczynami w salonie. Między nami panowała dziwna cisza. Martyna cały czas pisała z Harrym, Agata patrzyła przez okno a Hanka patrzyła w podłogę. Faktycznie bardzo ciekawy widok. W pewnym momencie nie wytrzymałam i się odezwałam:Daria : Dobra. Martyna dlaczego nie powiedziałaś mi od razu o tym, że chodzisz z Harrym?
Agata : Właśnie?
Martyna : Mówiłam, że nie byłam pewna czy ten związek przetrwa.
Hanka : No dobra to rozumiemy. A dlaczego Weronika nic nie powiedziała Darii?
Martyna : Wydaje mi się, że myślała tak samo jak ja.
Daria : To bardzo możliwe. Ale udało im się i mogła mi powiedzieć.
Martyna : No wiem. Ja i Weronika od razu powinnyśmy ci powiedzieć ale jakoś chyba nie umiałyśmy.
Agata : Ważne, że teraz wszystko się wyjaśniło.
Martyna : No właśnie. Trzeba się z tego cieszyć.
Daria : Macie rację. Z resztą cieszę się waszym szczęściem. No i Szymona też.
Hanka : Serio mówisz?
Daria : Tak. Lubię patrzeć kiedy Szymon się uśmiecha. A dzięki tobie jest tak codziennie.
Hanka : Ciesze się. Jestem ciekawa jeszcze jednej rzeczy.
Agata : Jakiej?
Martyna : No właśnie?
Hanka : Martyna kiedy wylatujemy do Londynu?
Daria : Hahaha. No właśnie? Kiedy wylatujemy?
Martyna : Hahaha jeszcze nie wiem. Na pewno jak ściągną Dawidowi gips.
Agata : Hahaha. Mi też się tak wydaje.
Hanka : Co was tak bawi?
Martyna : Twoje pytanie.
Hanka : A co w nim było takie śmieszne?
Daria : To, że dowiedzieliśmy się o tym pół godziny temu.
Agata : No właśnie. Martyna jeszcze nic nie wie.
Hanka : Faktycznie to było głupie pytanie.
Daria : Wcale nie.
Martyna : Właśnie. Po prostu jak ściągną Dawidowi gips to dam znać Harremu a on załatwi nam bilety.
Hanka : No to fajnie.
Agata : Tak to prawda.
Daria : Wiecie co jesteście najlepszymi przyjaciółkami o jakich mogłam tylko marzyć.
Martyna : Tak. Masz rację. A Hanka jest najlepsza.
Hanka : No wiem.
Wszystkie : Hahahahahahahahahahahahahahaha!
Hej hej. Przepraszam, że dopiero teraz ale ostatnio mam małe problemy z internetem. Będę się starała aby rozdziały pojawiały się jak najczęściej. Widzę, że komentarze zaczynają się ponownie pojawiać. Cieszę się i mam nadzieję, że będzie o\ich przybywać. Pozdrawiam :)
"Sam, je ne sais pas,
Pourquoi vous cachez-vous.
Chacun de votre sourire
trahit votre jeu.
Crois que je connais très bien,
Quelle surprise,
Je vais faire comme vous le souhaitez.
Par la façon dont je marche,
Une fois de plus vous me rencontrez.
Il peut être trop tard,
Sur ce vol.
Maintenant dites-moi ce que vous voulez."
