* Oczami Dawida *
Staliśmy tak z Szymonem w drzwiach i patrzyliśmy jak dziewczyny rozmawiają i się śmieją, Każda miała ogromny uśmiech na twarzy, który ani na moment nie znikał. Wędrowałem po nich swoim wzrokiem jednocześnie sam się uśmiechając. Po chwili mój wzrok zatrzymał się na twarzy Darii. Wyglądała tak pięknie. Tak inaczej, Jej uśmiech powodował, że uśmiechałem się ja sam i nie chciałem przestać a jej oczy miały piękny niebieski odcień. Nidy wcześniej nie patrzyłem na nią w ten sposób., Nie patrzyłem na nią tak ochoczo. W tym momencie przypomniałem sobie kiedy siedzieliśmy razem na ławce w parku i pisaliśmy wspólnie piosenkę albo nasze wspólne lekcje kiedy pomagałem jej w śpiewie. To były niesamowite chwile. To były miłe lekcje, Mógł bym tak patrzeć na nią przez cały czas. Niestety moje fantazje przerwał głos Szymona, który cały czas stał obok mnie.
- Ej stary wszystko ok? - zapytał.
- Jasne. A czemu pytasz? - odpowiedziałem.
- Bo cały czas się tak dziwnie patrzysz na Darię jednocześnie się śliniąc jak jakiś pies. - powiedział z tym swoim głupim uśmiechem.
- Wcale się nie śliniłem. Ja nie jestem taki jak ty. - powiedziałem lekko zirytowany.
- Ta jasne. Dobra chodź tam do nich. - powiedział i ruszył w głąb pokoju.
- Ok. - odpowiedziałem już sam sobie.
Weszliśmy w głąb pokoju gdzie siedziały dziewczyny. Kiedy nas zobaczyły dziewczyny umilkły. Popatrzyliśmy po sobie z Szymonem. Dziewczyny patrzyły na nas a potem popatrzyły po sobie. Nie wiedziałem o co mogło chodzić. Starając się to ignorować dokuśtykałem jakoś do fotela i usiadłem ciągle patrząc na dziewczyny. Szymon usiadł oczywiście obok Hanki jednocześnie ją do siebie przytulając, Dłuższą chwilę siedzieliśmy w dziwnej ciszy. Popatrzyliśmy z Szymonem po sobie. Nie wiedzieliśmy o co może chodzić dziewczyną, Martyna pisała z kimś SMS-y. Domyślałem się, że tym kimś był Harry. Szymon i Hanka siedzieli cały czas przytuleni do siebie a Agata i Daria wymieniały porozumiewawczo spojrzenia. W końcu nie wytrzymałem.
- To jak? Wyjaśniłyście sobie wszystko? - zapytałem.
- Tak. Daria mi wybaczyła fakt, że jej nie powiedziałam na początku.- powiedziała Martyna z nad telefonu.
- To świetnie. Wiedziałem, że tak będzie. - powiedział Szymon i ucałował Hankę w policzek.
- No. I Daria powiedziała, że poleci z nami do Londynu. - dodała po chwili Hanka.
- Naprawdę? - zapytałem.
- Tak. Zawsze chciałam tam polecieć. Zwiedzić to miejsce. A jeśli zaprasza mnie tam mój idol to czemu nie? - powiedziała.
Po jej odpowiedzi odezwał się mój telefon. Spojrzałem na ekran. Widniała tam ikonka z kopertą. Świadczyło to tylko jedno. Ktoś do mnie napisał. Odblokowałem i sprawdziłem kto to. Na ekranie widniał napis " MICHAŁ ". Odczytałem wiadomość. Napisał:
" Kupiłem już dla Majki pierścionek. Teraz pomożesz mi zorganizować mi zaręczyny. Będziemy z Majką wieczorem. Uważaj na siebie. :) "
Byłem w szoku, że tak szybko to załatwił. Odpisałem mu, że na 100 % mu pomogę w zorganizowaniu zaręczyn i ma się o mnie nie martwić bo dam sobie radę. Kiedy chowałem telefon do kieszeni spodni zobaczyłem, że Hanka i Szymon wychodzą, Powiedzieli, że mają jeszcze coś do załatwienia i jednocześnie umówiłem się z Szymonem na następny dzień. Chwilę po nich wyszły Martyna z Agatą tłumacząc się, że taż mają coś do załatwienia. Nie wnikałem w to. Po chwili zostałem w pokoju sam z Darią, Nareszcie - pomyślałem. Czas się przełamać i zrobić pierwszy krok.
Hej wam. Na początek chciałam przeprosić bo wiem, że rozdział miał się pojawić wcześniej ale miałam małe problemy z internetem. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten poślizg. I jak wam się podoba rozdział? Mam nadzieję, że bardzo. Mam taki pomysł i właśnie go wprowadzam.
1 KOMENTARZ = NOWY ROZDZIAŁ
Mam nadzieję, że na to pójdziecie. Pozdrawiam was moje wierne Kwiatonators i życzę wam miłego wieczorka. Jednocześnie czekam cały czas na wasze opinie w komach. Jeszcze raz was pozdrawiam.
- To jak? Wyjaśniłyście sobie wszystko? - zapytałem.
- Tak. Daria mi wybaczyła fakt, że jej nie powiedziałam na początku.- powiedziała Martyna z nad telefonu.
- To świetnie. Wiedziałem, że tak będzie. - powiedział Szymon i ucałował Hankę w policzek.
- No. I Daria powiedziała, że poleci z nami do Londynu. - dodała po chwili Hanka.
- Naprawdę? - zapytałem.
- Tak. Zawsze chciałam tam polecieć. Zwiedzić to miejsce. A jeśli zaprasza mnie tam mój idol to czemu nie? - powiedziała.
Po jej odpowiedzi odezwał się mój telefon. Spojrzałem na ekran. Widniała tam ikonka z kopertą. Świadczyło to tylko jedno. Ktoś do mnie napisał. Odblokowałem i sprawdziłem kto to. Na ekranie widniał napis " MICHAŁ ". Odczytałem wiadomość. Napisał:
" Kupiłem już dla Majki pierścionek. Teraz pomożesz mi zorganizować mi zaręczyny. Będziemy z Majką wieczorem. Uważaj na siebie. :) "
Byłem w szoku, że tak szybko to załatwił. Odpisałem mu, że na 100 % mu pomogę w zorganizowaniu zaręczyn i ma się o mnie nie martwić bo dam sobie radę. Kiedy chowałem telefon do kieszeni spodni zobaczyłem, że Hanka i Szymon wychodzą, Powiedzieli, że mają jeszcze coś do załatwienia i jednocześnie umówiłem się z Szymonem na następny dzień. Chwilę po nich wyszły Martyna z Agatą tłumacząc się, że taż mają coś do załatwienia. Nie wnikałem w to. Po chwili zostałem w pokoju sam z Darią, Nareszcie - pomyślałem. Czas się przełamać i zrobić pierwszy krok.
Hej wam. Na początek chciałam przeprosić bo wiem, że rozdział miał się pojawić wcześniej ale miałam małe problemy z internetem. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten poślizg. I jak wam się podoba rozdział? Mam nadzieję, że bardzo. Mam taki pomysł i właśnie go wprowadzam.
1 KOMENTARZ = NOWY ROZDZIAŁ
Mam nadzieję, że na to pójdziecie. Pozdrawiam was moje wierne Kwiatonators i życzę wam miłego wieczorka. Jednocześnie czekam cały czas na wasze opinie w komach. Jeszcze raz was pozdrawiam.
~Mrs. Tomlinson
