niedziela, 25 października 2015

Dla Ciebie... cz.41

Włącz... :)

 * Wieczór. 20.08.2012r. *

* Oczami Dawida *

Kiedy się rozpakowałem wyszedłem z pokoju, który dali mi chłopacy. Idąc korytarzem zauważyłem  Louisa, który schodził po schodach. Postanowiłem pójść w jego ślady i sam udałem się na dół. Kiedy już tam byłem wszedłem do salonu a tam zastałem pozostałych. Brakowało tylko Martyny i Harry'ego. Postanowiłem jednak w to nie wnikać. Pozostali siedzieli wygodnie na kanapie i ziemi. Zauważyłem, że oglądają " Toy Story ". Jakoś wcale mnie to nie zdziwiło. W końcu to ulubiony film animowany Liama. W sumie mój trochę też. Postanowiłem, że do nich dołączyć. Usiadłem na ziemi obok Niall'a, który miał własną miskę z popcornem. Nie ogarniałem gdzie ten chłopak to wszystko mieści jednak postanowiłem w to nie wnikać. Po chwili do pokoju weszli Martyna z Harrym. Nikt oprócz mnie nie zwrócił na nich uwagi. Dopiero kiedy lekko szturchnąłem Niall'a łokciem spojrzał w ich stronę. Wyglądali na naprawdę szczęśliwych. Patrzyliśmy na nich z Niall'em jeszcze jakąś chwilę a potem odezwał się Harry.

- Dobra kochani. Co powiecie na to abyśmy zamówili pizzę i fajnie spędzili wieczór? - zapytał.
- Pizzę? Ja się zgadzam. Kto jest za? - powiedział zadowolony Niall.
- To świetny pomysł. Będziemy się mogli lepiej poznać. - przytaknął Louis.
- Dobra. To wy tu ogarnijcie a ja pójdę zamówić pizzę. - powiedział Zayn i wyszedł z salonu.
Wszyscy jak na rozkaz wstali ze swoich miejsc i zaczęli ogarniać pokój. Liam wyłączył film, Niall powynosił puste miski po popcornie a Harry, Martyna, Louis i Agata zaczęli znosić do pokoju czyste talerze oraz szklanki i rozłożyli je na stole. Tylko Hanka i Szymon gdzieś zniknęli. Po chwili zobaczyłem, że ja i Daria jesteśmy sami w salonie. Dziewczyna poprawiała poduszki na jednej z kanap. Podszedłem do niej i złapałem ją w pasie. Lekko podskoczyła, ale kiedy zobaczyła, że to ja zaraz się uspokoiła. Dałem jej szybkiego całusa w policzek i zacząłem pomagać przy tych poduszkach. Kiedy skończyliśmy rozejrzałem się po pokoju i zobaczyłem, że dalej jestem w nim sam z Darią. Z kuchni było słychać tylko jakieś rozmowy. Postanowiłem to wykorzystać i kiedy Daria odwróciła się w moją stronę zapytałem.

- Kiedy im powiemy? - powiedziałem od razu.
- Ale o czym powiemy? - zapytała.
- O tym, że jesteśmy razem. - powiedziałem z uśmiechem.
- Ah o tym. Wiesz myślałam już o tym. - zaczęła.
- Naprawdę? - zapytałem.
- Tak. I wiesz co. Może dzisiaj im powiemy? Jak wszyscy będziemy tu siedzieć przy tej pizzy. Co ty na to? - powiedziała i podeszła do kominka.
- To świetny pomysł. - powiedziałem i podszedłem do niej.
- Tak myślisz? - zapytała.
- Tak. Lepiej bym tego nie wymyślił. - mówiąc to w całym domu rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. Domyśliłem się, że to pewnie dostawca pizzy. Już chciałem iść otworzyć, ale dobiegł mnie z korytarza głos Zayn'a, który oświadczył, że sam otworzy. I nie myliłem się. Po chwili do salonu wszedł Zayn trzymając w rękach chyba z osiem pizz. Nie ogarniałem czemu, aż tyle jednak podejrzewałem, że to może mieć jakiś związek z Niall'em. Kiedy odstawił pizze zawołał pozostałych aby przyszli. Od razu do pokoju wszedł a raczej wbiegł Niall i chciał się już zabierać za jedzenie. Można powiedzieć, że w ostatniej chwili Zayn skarcił go wzrokiem jak małe dziecko, które coś przeskrobało. Zaraz po tej sytuacji do pokoju weszli pozostali razem z  Hanką i Szymonem. Kiedy wszyscy byli już w pokoju usiedliśmy przy stole. Ja i Daria obok siebie jak gdyby nigdy nic. Niall spojrzał na Harry'ego błagalnym wzrokiem a ten od razu pootwierał pizzy i podawał każdemu pudełka. Kiedy wszystkie pizze były zjedzone a soki prawie wypite Louis zaproponował abyśmy zagrali w butelkę na " Pytanie czy Wyzywanie ". Wszyscy zgodziliśmy się jednogłośnie. Louis wziął jedną z pustych butelek po soku ze stolika i usiadł na dywanie koło stołu. Wszyscy zrobiliśmy to samo ( oczywiście ja znowu siedziałem koło Darii ). Kiedy wszyscy już wygodnie siedzieli Louis zakręcił butelką. Wypadło na Szymona.

- Pytanie czy Wyzwanie? - zapytał chłopaka.
- Em... Pytanie. - powiedział po chwili zastanowienia.
- Dobra. Skup się. Gdybyś nie był z Hanką to czy chciał byś być z którąś z pozostałych dziewczyn? - spytał.
-Em... Nie wiem. Chyba tak jednak nie myślę o tym ponieważ mam Hankę i tylko ona się dla mnie liczy. - odpowiedział.
- Dobra. Kręć. - powiedział Louis.
- Dobra. - powiedział Szymon i mocno zakręcił butelką. Po Szymonie byli: Niall, Hanka, Martyna, Louis, Ja, Harry i Agata. Po Agacie znowu był Harry i Liam. Kiedy Liam zakręcił butelką wypadło na Darię.
- Pytanie czy Wyzwanie? - zapytał z uśmiechem.
- Pytanie. - powiedziała od razu.
- Czy jest coś o czym nie wiedzą dziewczyny chłopacy? - zapytał a Daria automatycznie na mnie zerknęła. Wiedziałem o co chodzi. Kiwnąłem głową a Daria wzięła głęboki wdech i powiedziała.
- Tak. Jest taka jedna rzecz, ale nie wiedzą o niej dziewczyny i Szymon. - powiedziała.
- A można wiedzieć co to? - zapytał Louis.
- Można. A raczej musicie wiedzieć. - powiedziała i splotła nasze dłonie. - Ja i Dawid jesteśmy razem. - dodała pokazując wszystkim nasze dłonie.
- Słucham?- zapytała Weronika.
- Ja i Daria jesteśmy razem. - powtórzyłem to co powiedziała chwilę temu Daria.
- Jeju jak się cieszę! - krzyknęła Hanka. - Gratuluje. - dodała.
- Dzięki. - powiedzieliśmy jednocześnie.
- Świetnie stary. - powiedział Szymon po czym wstał i podszedł do nas. zaraz po nim zrobili to samo pozostali ściskając nas i gratulując. Kiedy podeszła do nas Martyna myślałem, że na będzie na nas krzyczeć czy coś, ale ona tylko powiedziała:
- Jestem zła, że mi nic nie powiedzieliście. Jednak cieszę się, że jesteście razem. Serio się cieszę i życzę wam szczęścia. - powiedziała po czym przytuliła najpierw Darię a potem mnie. Myślałem, że będzie krzyczała albo coś w tym stylu jednak ona nic takiego nie zrobiła. Była zaskakująco spokojna. Podejrzewam, że ona coś wcześniej podejrzewała jednak nie była tego pewna. Z moich rozmyślań wyrwał mnie głos Zayn'a.

- Dobra. To skoro wszytko już jest wiadome to może obejrzymy jakiś film? - zapytał.
- To świetny pomysł. To co? Komedia czy horror? - zapytał Louis.
- Komedia! - powiedziały równo dziewczyny.
- No to komedia. - powiedział Liam i poszedł do szafki z filmami.
- Słuchajcie to świetny pomysł tylko na razie beze mnie. - powiedziałem.
-Czemu na razie bez ciebie? - Zapytał Harry.
- Muszę zadzwonić do Michała na Skype. Jak skończę z nim rozmawiać to do was dołączę. - powiedziałem.
- Ok. A kto to Michał? - zapytał Niall.
- Michał to mój starszy brat. Obiecuje, że jak skończę z nim rozmawiać to do was dołączę. - powiedziałem i dałem Darii całusa w policzek a następnie wyszedłem z pokoju. Idąc po schodach zastanawiałem się nad tym co powiem Michałowi. Na bank powiem mu jak minęła podróż i takie tam. Powiem, że wszyscy wiedzą o mnie i Darii. Pewnie zapytam o mamę a resztę rozmowy to pewnie on będzie mówił. Kiedy byłem już w pokoju wyciągnąłem z walizki laptopa i położyłem go na biurku. Włączyłem i od razu zadzwoniłem do niego. Długo nie musiałem czekać. Odebrał od razu. Widząc uśmiechniętego Michała sam się lekko uśmiechnąłem.

- Cześć Dawid. Co tam? Jak podróż? - zapytał gdy tylko mnie zobaczył.
- Hej. U mnie wszystko dobrze. Podróż też dobrze. Słuchaj. Razem z Darią powiedzieliśmy pozostałym, że jesteśmy razem. - powiedziałem na jednym wydechu.  
- Serio? To dobrze. A to była wasza wspólna decyzja? - zapytał.
- Tak to była nasza wspólna decyzja. A jak tam mama i Majka? - zapytałem.
- No wiesz. U mamy dobrze. A u Majki? No wiesz. Też dobrze chociaż chciał bym się już jej oświadczyć. - powiedział i westchnął. 
- Spokojnie. Nie wzdychaj mi tu tak. Daj mi jeszcze z dwa dni. Mam pomysł na te twoje oświadczyny tylko muszę jeszcze z kimś porozmawiać. - powiedziałem.
- Dobra. Słuchaj młody muszę już kończyć bo umówiłem się z Majką. Odezwij się jeszcze. - powiedział z uśmiechem.
- Spoko. Pozdrów ją. Narka. - powiedziałem i się rozłączyłem. Korzystając z okazji wszedłem jeszcze na pocztę i napisałem maila do Damiana. Obiecałem mu przed wylotem, że będę do niego pisał i zamierzam dotrzymać danego mu słowa. Gdy wysłałem wiadomość wyłączyłem laptopa i poszedłem na dół do pozostałych. Obejrzeliśmy kilka filmów i poszliśmy spać. To był świetny dzień.


E-mail do Damiana

" Hej Damian. Jak się czujesz? Mam nadzieję, że dobrze. Przepraszam Cię, że piszę tak późno jednak ta podróż do Londynu trochę mnie zmęczyła. Mam nadzieję, że rozumiesz. Z niecierpliwością czekam na twoją wiadomość. Liczę na to, że napiszesz mi jak się czujesz i ogólnie. Trzymaj się młody.
Ściskam i pozdrawiam. Dawid. :)"   

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 I oto mamy rozdział 41. Mam nadzieję, że będziecie komentować i przepraszam, że tak długo musieliście na niego czekać. Życzę wam udanego tygodnia i do NN.... ^^

~Mrs. Tomlinson...