Black Life, Black Love. Będzie to historia o Lou i pewnej dziewczynie imieniem Marcelina, ale nic więcej nie zdradzam. Tu macie link i do zobaczenia na blogu
LINK: http://black-life-black-love.blogspot.com/
Pozdrawiam, Mrs. Tomlinson
To już rok. Rok jak jestem z Darią. Rok jak Michał i Majka wzięli ślub. Ale to też rok, w którym życie Michała i Majki zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego? Pod koniec września na świecie pojawił się Mikołaj. Ten szkrab zmienił życie nas wszystkich. Michał i Majka nagle stali się rodzicami, ja wujkiem a nasi rodzice - dziadkami. Jeszcze to do nich za bardzo nie dociera, ale kochają małego nad życie. Nie wiem nawet czy nie bardziej niż mnie. Kiedy w lutym Michał powiedział nam, że Majka jest w ciąży cieszył się jak nigdy. Już w czerwcu robił remont w domu. A właśnie. Zaraz po ślubie kupili sobie mały domek niedaleko parku. Chciał aby dziecko miało super pokój. I oczywiście taki był. Razem z Szymonem pomagaliśmy mu. Efekt końcowy był niesamowity. Sam bym chciał mieć taki pokój. Kiedy pokazaliśmy go Majce ta aż popłakała się ze szczęścia. A skoro mowa o szczęściu. Szymon jest dalej z Hanką. Oczywiście jak to w związku mają małe kryzysy ale nie jest najgorzej. W tym roku byli razem na wakacjach w górach. Wrócili szczęśliwi. Jak zawsze. Agata, Martyna i Weronika były w Londynie u chłopaków a ja z Darią byliśmy nad morzem. To lato było takie w sam raz. Oczywiście w sierpniu to chłopacy przylecieli do Polski i spędziliśmy razem 2 tygodnie. Lou i Zayn byli oczywiście z dziewczynami. Perrie powiedziała, że będzie częściej odwiedzać Polskę bo bardzo jej się tu podoba. Cieszyłem się. Dziś jest 29.12.2013r. Pierwsza rocznica Michała i Majki. Pamiętam jak jakieś 2 tygodnie temu pytał się mnie co ma jej dać. Podsunąłem mu pomysł aby dał jej portret ich z Mikołajem. Poleciłem mu nawet świetnego malarza, który by go namalował. Wystarczy mu dać tylko zdjęcie. Na początku nie był pewny ale potem zaniósł to zdjęcie do tego malarza. Obraz wyszedł piękny. Teraz siedzimy wszyscy u nas w domu i świętujemy. Michał czeka na ten moment kiedy będzie mógł dać Majce prezent. Ciągle zerkał na mnie. Kiwnąłem głową, że może jej to w końcu dać. On odszedł od stoły i wyszedł na chwilę. Po chwili wrócił z czym kwadratowym zapakowanym w papier. Powiedział tylko " To dla ciebie kochanie " i dał je to jednocześnie całując w policzek. Gdy Majka rozdarła papier łzy spłynęły je po policzku. To świetne patrzeć na szczęście brata. Patrzeć jak kocha swoją żonę i dziecko. Też będę miał tak kochającą rodzinę. Ale jak na razie moja kariera nabiera rozpędu. Koncertuje, wydałem płytę i nagrałem teledysk. Wszystko się zmienia. Na szczęście moje uczucia do Darii nie i to jest najważniejsze. Niech to się nigdy nie zmienia. Chcę aby zawsze przy mnie była i wspierała. Jej obecność w moim życiu to najlepsze co mnie spotkało....
Ten dzień był niesamowity. Mój brat zakłada rodzinę. Specjalnie z Londynu przylecieli chłopacy. Poznaliśmy dziewczynę Zayn'a. A co najlepsze zaśpiewałem swoją piosenkę dla Majki i Michała. Patrząc na nich widziałem miłość w ich oczach. Uświadomiłem też sobie, że bardzo kocham Darię i nie chcę jej stracić. Zabawa trwała w najlepsze. Pod czas oczepin welon złapała Hanka a muszę Michała oczywiście złapał Szymon. To była nasza " nowa para młoda ". Wszyscy się świetnie bawili. Nawet chłopacy. Pierwszy raz byli na takim weselu i bardzo im się podobało. Cieszyłem się z tego. Perrie ( dziewczyna Zayn'a ) i Eleanor podobała się bardzo suknia Majki. Nie dziwiłem im się. Wyglądała ślicznie. Z resztą jak wszystkie dziewczyny. Agata, Daria, Hanka, Martyna, i Weronika wyglądały świetnie. Oczywiście Perrie i Eleanor też wyglądały świetnie. W sumie wszystkie panie wyglądały pięknie. ( klikając na imiona dziewczyn zobaczysz ich suknie ). Bawiliśmy się niesamowicie. I co z tego, że brali ślub przed samym sylwestrem? Nic. To było ich marzenie. I się spełniło. To najważniejsze. Mam nadzieję, że moje też się będą tak spełniać.
Wracałem ze szkoły razem z Michałem. Cieszyłem się, że po mnie przyjechał bo chyba nie dał bym rady iść. Jak zawszę lubiłem zajęcia wf-u tak po dzisiejszym dniu ich nie cierpię. Przez równe dwie godziny lekcyjne biegaliśmy na boisku. Nie wiem co nasz nauczyciel chciał przez to osiągnąć, ale za to wiem jedno. Jutro będę miał niezłe zakwasy. Siedząc sobie wygodnie w samochodzie rozmawiałem z Darią. Dzisiaj znowu była z Majką na poszukiwaniach sukni ślubnej. Nie rozumiem czym ona tak się martwi. Znając mojego brata to jak dla niego Majka mogła by iść do ślubu nawet w spodniach. Nie dziwie mu się. Majce tak samo jak i Darii we wszystkim ładnie. Ale jeśli chce iść w sukni to proszę bardzo. Jej wybór. Michał coś wspominał, że mają zamiar zaprosić na wesele także chłopaków. No to było by coś. W sumie same pary na weselu. Ja i Daria, Agata i Niall, Weronika i Liam, Martyna i Harry, Hanka i Szymon. No i obowiązkowo Lou z Eleanor i Zayn ze swoją dziewczyną. Kiedy tam byliśmy nie mieliśmy okazji jej poznać, ale Zayn obiecał, że nam ją przedstawi. I wesele to odpowiednie miejsce. No i jeszcze ta najważniejsza para. Michał i Majka. Nie mogę się doczekać aż ich zobaczę na tym ślubnym kobiercu. To będzie piękny widok. Kiedy byliśmy pod domem zapytałem się Michała czy pozostali już wiedzą o przybyciu chłopaków na wesele. Powiedział mi tylko, że dowiem się w swoim czasie. Postanowiłem już w to nie wnikać. Wchodząc do domu usłyszałem podniesione głosy mamy i taty. Kiedy wszedłem już do domu i zamknąłem drzwi skierowałem się do kuchni sąd dochodziły te krzyki. Kiedy mama mnie zobaczyła kazała mi iść natychmiast do swojego pokoju. Nie miałem pojęcia o co im chodzi. Jednak nie miałem zamiaru w to wnikać i poszedłem do siebie. Będąc już w swoim pokoju zamoknąłem drzwi na klucz i położyłem się na łóżku. Założyłem słuchawki i włączyłem muzykę na MP3. Co jakiś czas sprawdzałem telefon bo mój menago miał mi wysłać datę i miejsce spotkania z jakimś muzykiem abym mógł z nim nagrać duet. Jednak długo nie dawał żadnego znaku. Spojrzałem ponownie na telefon. 17:15. Ten dzień bardzo mi się dłużył. Leżałem tak i patrzyłem w sufit. Nawet nie wiem kiedy oczy mi się zamknęły i zasnąłem. Ten dzień był mocno męczący. Jak żaden inny w moim życiu.