wtorek, 31 maja 2016

NOWY BLOG

  Hej hej kochani.. Z wielką chęcią pragnę zaprosić Was zaprosić na mojego nowego bloga pt.
Black Life, Black Love.  Będzie to historia o Lou i pewnej dziewczynie imieniem Marcelina, ale nic więcej nie zdradzam. Tu macie link i do zobaczenia na blogu

LINK: http://black-life-black-love.blogspot.com/


Pozdrawiam, Mrs. Tomlinson
 

poniedziałek, 28 marca 2016

Filmik...

   Hej hej kochani. Wiem, że znowu nie dotrzymałam słowa. Przepraszam. Za to przychodzę do Was z czymś super. Na blogu jest bardzo dużo zdjęć Dawida i nie tylko. Postanowiła, że coś z nimi zrobię. Tak oto powstał filmik składający się z ponad 100 zdjęć. Oczywiście dużo zdjęć się powtarza na blogu ale w filmiku są po razie. Mam nadzieję, że filmik wam się spodoba. Pozdrawiam i Kocham Was...



sobota, 19 marca 2016

Sorki...

 Hej. Wiem, że dzisiaj miał być ten filmik niespodzianka. Jednak nie dałam rady go zrobić. Postaram się dodać go w czasie świąt. Wiem, że święta już za tydzień. Dlatego postaram się dodać ten filmik w wielką sobotę. Mam nadzieje, że mi wybaczycie i poczekacie. Kocham Was. Pozdrawiam cieplutko....
~Mrs. Tomlinson....


niedziela, 13 marca 2016

Epilog...

Włącz...

* Rok później *

* Oczami Dawida *  

 To już rok. Rok jak jestem z Darią. Rok jak Michał i Majka wzięli ślub. Ale to też rok, w którym życie Michała i Majki zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego? Pod koniec września na świecie pojawił się Mikołaj. Ten szkrab zmienił życie nas wszystkich. Michał i Majka nagle stali się rodzicami, ja wujkiem a nasi rodzice - dziadkami. Jeszcze to do nich za bardzo nie dociera, ale kochają małego nad życie. Nie wiem nawet czy nie bardziej niż mnie. Kiedy w lutym Michał powiedział nam, że Majka jest w ciąży cieszył się jak nigdy. Już w czerwcu robił remont w domu. A właśnie. Zaraz po ślubie kupili sobie mały domek niedaleko parku. Chciał aby dziecko miało super pokój. I oczywiście taki był. Razem z Szymonem pomagaliśmy mu. Efekt końcowy był niesamowity. Sam bym chciał mieć taki pokój.  Kiedy pokazaliśmy go Majce ta aż popłakała się ze szczęścia. A skoro mowa o szczęściu. Szymon jest dalej z Hanką. Oczywiście jak to w związku mają małe kryzysy ale nie jest najgorzej. W tym roku byli razem na wakacjach w górach. Wrócili szczęśliwi. Jak zawsze. Agata, Martyna i Weronika były w Londynie u chłopaków a ja z Darią byliśmy nad morzem. To lato było takie w sam raz. Oczywiście w sierpniu to chłopacy przylecieli do Polski i spędziliśmy razem 2 tygodnie. Lou i Zayn byli oczywiście z dziewczynami. Perrie powiedziała, że będzie częściej odwiedzać Polskę bo bardzo jej się tu podoba. Cieszyłem się. Dziś jest 29.12.2013r. Pierwsza rocznica Michała i Majki. Pamiętam jak jakieś 2 tygodnie temu pytał się mnie co ma jej dać. Podsunąłem mu pomysł aby dał jej portret ich z Mikołajem. Poleciłem mu nawet świetnego malarza, który by go namalował. Wystarczy mu dać tylko zdjęcie. Na początku nie był pewny ale potem zaniósł to zdjęcie do tego malarza. Obraz wyszedł piękny. Teraz siedzimy wszyscy u nas w domu i świętujemy. Michał czeka na ten moment kiedy będzie mógł dać Majce prezent. Ciągle zerkał na mnie. Kiwnąłem głową, że może jej to w końcu dać. On odszedł od stoły i wyszedł na chwilę. Po chwili wrócił z czym kwadratowym zapakowanym w papier. Powiedział tylko " To dla ciebie kochanie " i dał je to jednocześnie całując w policzek. Gdy Majka rozdarła papier łzy spłynęły je po policzku. To świetne patrzeć na szczęście brata. Patrzeć jak kocha swoją żonę i dziecko. Też będę miał tak kochającą rodzinę. Ale jak na razie moja kariera nabiera rozpędu. Koncertuje, wydałem płytę i nagrałem teledysk. Wszystko się zmienia. Na szczęście moje uczucia do Darii nie i to jest najważniejsze. Niech to się nigdy nie zmienia. Chcę aby zawsze przy mnie była i wspierała. Jej obecność w moim życiu to najlepsze co mnie spotkało....

KONIEC... :*

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani o to epilog. Wiem, że miał być wczoraj ale nie miałam kiedy dodać. Wiem, że jest krótki ale taki miał być. Mam nadzieję, że wam się podoba. 
 Kochani. Dziękuje wam za to, że czytaliście te moje wypociny pisane z nudów. Nie sądziłam, że aż tyle ludzi będzie to czytać. Mam nadzieję, że jeśli zatęsknicie za tą historią to do niej wrócicie. A filmik niespodzianka już za tydzień.
 Kocham Was. Pa.
~Mrs. Tomlinson...    

środa, 9 marca 2016

Dla Ciebie... cz.59

Włącz...

* 29.12.2012r. - Ślub M+M *

* Oczami Majki * 

   To już dzisiaj. To dzisiaj powiem mojemu ukochanemu sakramentalne TAK. Tak bardzo czekałam na ten dzień. Aż wreszcie on nastał. Jest godzina 14:05 i z pomocą Darii i Martyny ubieram moją suknię ślubną. Tak długo  jej szukałam. To jest ta wymarzona. Moja idealna. Wyglądam w niej jak księżniczka, ale bez przesady. Mam tylko nadzieje, że Michałowi też się spodoba.Chociaż Daria od początku mnie zapewnia, że tak będzie to ja i tak się denerwuje. Kiedy byłam już gotowa nie mogłam uwierzyć, że to odbicie w lustrze to ja.Wyglądałam inaczej. Byłam taka... Taka piękna. Spojrzałam na Darię i Martynę. Stały obok się i mi się przyglądały z uśmiechem. Spojrzałam jeszcze raz w lustro. Tak bardzo się cieszyłam. To był piękny widok. Nagle podeszły do mnie dziewczyny.

- No no Majka. Z Michała to jest jednak farciarz. - powiedziała Daria.
- Racja. Tylko aby cię nikt nie porwał z przed ołtarza. - dodała Martyna.
- Niby czemu ma mnie ktoś porywać? - zapytałam.
- Bo wyglądasz jak prawdziwa księżniczka. - powiedziała Martyna.
- No. Jak taka co uciekła z wierzy. - dodała Daria.
- Oj dziewczyny przestańcie. Wcale tak nie jest. Wyglądam normalnie. - powiedziałam i je przytuliłam.
-  Prawda. Michał ma szczęście, że cię ma. - powiedziała Daria.
- No właśnie. My idziemy. Będziemy czekać na dole. - dodała Martyna i wyszły z mojego pokoju. Kiedy drzwi się za nimi zamknęły spojrzałam ponownie w lustro. Może i miały rację. Może i wyglądam jak księżniczka. To skoro ja jestem księżniczką to Michał jest moim księciem z bajki. Wzięłam głęboki wdech i zabierając bukiecik z wazonu powtórzyłam sobie przysięgę. Postanowiliśmy z Michałem, że sami ułożymy przysięgi. To będzie kolejny dowód naszej miłości. Kiedy wszystko powtórzyłam spojrzałam ostatni raz w lustro i wyszłam z pokoju. Idąc korytarzem w stronę schodów słyszałam dobiegające z dołu głosy. Słyszałam każdego. Wszyscy czekali na mnie. Kiedy stałam już u szczytu schodów poczułam na sobie wszystkie spojrzenia. Ruszyłam powoli na dół i rozejrzałam się po korytarzu. Byli tam wszyscy. Moi rodzice, rodzice Michała, Dawid z Darią, Hanka z Szymonem no i oczywiście specjalnie na nasze zaproszenie przylecieli chłopacy. Czyli byli Martyna i Harry, Agata i Niall, Liam z Weroniką, Louis z Eleanor i Zayn ze swoją dziewczyną. Jednak ten najważniejszy stał u stóp schodów i czekał na mnie. Kiedy go zobaczyłam cała trema minęła. Gdy byłam już na dole złapał mnie za rękę i powiedział na ucho " Ślicznie wyglądasz kochanie ".  Po tych słowach ruszyliśmy w stronę drzwi. Szliśmy na nogach bo było blisko do kościoła. Gdy byliśmy już w kościele w wejściu zostali z nami świadkowie a reszta usiadła. Razem ze świadkami czekaliśmy na księdza. Moją świadkową była Daria a świadkiem Michała oczywiście Dawid. Kiedy ksiądz już po nas przyszedł w głowie miałam tylko jedno. Była to wielka radość. Chciała aby ta chwila trwała wiecznie.

* Oczami Michała *

   Widząc Majkę zacząłem się zastanawiać czy to aby na pewno moja narzeczona. Wyglądała tak pięknie. Jak prawdziwa księżniczka. A w dodatku moja księżniczka. Kiedy byliśmy już przed ołtarzem czekałem tylko na moment naszej przysięgi. Układaliśmy je sami. A co najpiękniejsze ja nie słyszałem jeszcze przysięgi Majki a ona mojej. Hanka powiedziała, że to jest bardzo romantyczne. Może i ma rację. Ponoć bardzo mało par układa swoje przysięgi. Czyli Hanka ma rację. To bardzo romantyczne. Czekając na ten moment przyglądałem się z uwagą Majce. Była taka piękna. Jak zawsze. A może i bardziej. Nawet nie wiem kiedy a nastał moment przysięgi. Podaliśmy sobie prawe dłonie. Majka zaczęła:
Michał. Kiedy pierwszy raz cię zobaczyłam nie sądziłam, że będę dziś stała tutaj w tej białej sukni. Widząc cię pomyślałam sobie, że nie jesteś typem spokojnego faceta. Jednak się myliłam. Kiedy bliżej cię poznałam dotarło do mnie, że się myliłam. Coraz częściej o tobie myślałam. Pamiętasz jak spotkaliśmy się jeszcze potem kilka razy? Po tych spotkaniach dodarło do mnie, że coś do ciebie czuje. Nie wiedziałam tylko,że ty czujesz to samo. Powiedziałeś mi to na naszym następnym spotkaniu. Wtedy poczułam to coś. Dziś stojąc tutaj, trzymając cię za prawą dłoń i przy wszystkich tutaj zgromadzonych chciałam powiedzieć tylko jedno. Michale Kwiatkowski kocham cię i nigdy cię nie opuszczę. 

To było takie piękne. Kiedy to mówiła widziałem, że w oczach zbierają jej się łzy. Ja sam ich kilka uroniłem. Zaraz jak skończyła była moja kolej. Wziąłem głęboki wdech i powiedziałem to co tak długo układałem. To nad czym tak długo myślałem.

Kochana Maju. Bardzo długo myślałem nad tym co powiedzieć. Zastanawiałem się czy to co teraz powiem będzie odpowiednie. Jednak już się tym nie przejmuje. Kiedy zobaczyłem cię pierwszy raz od razu coś do ciebie poczułem. Nie byłem jednak pewien czy ty czujesz to samo. Jednak kiedy powiedziałaś mi o tym poczułem się jak by ktoś dodał mi skrzydeł. Spędziliśmy razem bardzo dużo chwil. Wiele radosnych i smutnych. Szalonych i niebezpiecznych. Kiedy byliśmy w Londynie i poprosiłem cię o rękę bałem się tylko jednego. Tego, że powiesz nie. Jednak kiedy usłyszałem to piękne Tak zrozumiałem, że moja dziewczyna to prawdziwy Anioł. Maju. Bardzo cię kocham. Kocham i będę kochał aż do śmierci. I nigdy nie przestane. 

Po tych słowach z moich oczu wydobyły się łzy. Widziałem, że Majka też uroniła łzę. Tak bardzo ją kocham i nie chcę stracić. Kiedy usieliśmy jeszcze szybciej zleciał mi czas do momentu naszego sakramentalnego TAK. Po powiedzeniu tych słów i nałożeniu oczywiście wcześniej obrączek i pocałunku ceremonia dobiegła końca. Gdy wszyliśmy z kościoła zostaliśmy obsypani pieniędzmi, białym ryżem i kwiatami. Kiedy pozbieraliśmy pieniądze udaliśmy się na salę gdzie miało się odbyć wesele. Na miejscu czekała na nas kolejna niespodzianka. Na scenie stał cały zespół 1D ze specjalną piosenką. Weszliśmy z Majką na środek parkietu. Chłopacy zaczęli śpiewać a my tańczyć. To było świetne. Już nigdy nie wypuszczę Majki z objęć. Mojej kochanej żony. 

* Oczami Dawida *   

  Ten dzień był niesamowity. Mój brat zakłada rodzinę. Specjalnie z Londynu przylecieli chłopacy. Poznaliśmy dziewczynę Zayn'a. A co najlepsze zaśpiewałem swoją piosenkę dla Majki i Michała. Patrząc na nich widziałem miłość w ich oczach. Uświadomiłem też sobie, że bardzo kocham Darię i nie chcę jej stracić. Zabawa trwała w najlepsze. Pod czas oczepin welon złapała Hanka a muszę Michała oczywiście złapał Szymon. To była nasza " nowa para młoda ". Wszyscy się świetnie bawili. Nawet chłopacy. Pierwszy raz byli na takim weselu i bardzo im się podobało. Cieszyłem się z tego. Perrie ( dziewczyna Zayn'a ) i Eleanor podobała się bardzo suknia Majki. Nie dziwiłem im się. Wyglądała ślicznie. Z resztą jak wszystkie dziewczyny. Agata,  Daria,  Hanka, Martyna, i Weronika wyglądały świetnie. Oczywiście Perrie i Eleanor też wyglądały świetnie. W sumie wszystkie panie wyglądały pięknie. ( klikając na imiona dziewczyn zobaczysz ich suknie ).  Bawiliśmy się niesamowicie. I co z tego, że brali ślub przed samym sylwestrem? Nic. To było ich marzenie. I się spełniło. To najważniejsze. Mam nadzieję, że moje też się będą tak spełniać.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto kochani jest rozdział 59. Mam nadzieję, że się wam podoba ponieważ to już ostatni rozdział. W sobotę pojawi się epilog a za jakiś tydzień ten mój filmik niespodzianka. Dlaczego filmik tak późno? Ponieważ w poniedziałek wyjeżdżam na miesiąc ze szkoły i nie będę miała kiedy tego wcześniej zrobić. Pozdrawiam was cieplutko.
~Mrs. Tomlinson...


czwartek, 25 lutego 2016

Dla Ciebie... cz.58

Włącz...

* Dwa miesiące później *

* Oczami Michała *

  Powrót do normalnego trybu życia nie jest łatwy. To już dwa miesiące od kąt wróciliśmy z Londynu. Dawid wrócił do szkoły i jednocześnie pracuje nad swoim DEMO. Jednak za każdym razem kiedy wchodzi do studia nagraniowego i zaczyna nagrywać coś idzie nie tak. Wiem bo zawsze po szkole tam chodzi a ja razem z nim. Zaczyna śpiewać i nagle jak by miał totalną pustkę w głowie. Po ostatniej próbie nagrania powiedział mi, że nie daje rady bo ciągle myśli o tym, że Darii z nim nie ma. Dlatego ostatnio zrobiłem mu niespodziankę i zabrałem Darię na nagranie. Dawid gdy tylko ją zobaczył wzroku z niej nie spuszczał. Gdy nagrywał było widać, że wkłada w to całe swoje serce. Całe uczucie jakie jakim darzy Darię. Nie sądziłem, że on ją aż tak kocha. Kiedy skończył widziałem w oczach jego i Darii łzy. To jest piękne. Mam nadzieję, że zawsze będą tacy szczęśliwi. Tak jak ja z Majką. I dlatego razem zdecydowaliśmy, że chcemy aby Dawid zaśpiewał tą piosenkę u nas na weselu. No właśnie. Na weselu. Ustaliliśmy, że nasz wielki dzień będzie  29.12.2012r. Już za dwa piękne miesiące. Postanowiliśmy tak bo stwierdziliśmy, że nie mamy na co czekać. Kochamy się i nie chcemy z tym czekać. Majka poprosiła Darię o pomoc w wybieraniu sukni ślubnej i od 2 tygodni chodzą po sklepach i szukają tej właściwej sukienki. Nie rozumiem po co tyle zamieszania w sprawie sukienki. Na szczęście ja nie mam takich problemów. Ja idę w prostym czarnym garniturze tylko problem w tym, że jeszcze go nie mam. W sumie jakoś mi się nie spieszy z jego zakupem. Teraz stoję pod szkołą Dawida i czekam na niego. Mama prosiła mnie abym go zgarnął jak będę wracał od Majki. I co innego miałem zrobić jak tego nie zrobić. Patrząc na szkołę przypomniałem sobie jak samo do niej niedawno chodziłem. Spędziłem w niej najlepsze lata swojego życia. Nagle zabrzmiał dzwonek oznaczający koniec lekcji.Stałem i czekałem aż na dworze pojawi się Dawid. Po jakiś 5 minutach wyszedł razem z Szymonem na zewnątrz. Kiedy mnie zobaczył pożegnał się z Szymonem i podszedł do mnie. Przybiliśmy sobie piątkę i wsiedliśmy do samochodu. Odpaliłem silnik i ruszyłem z podjazdu szkoły. Spojrzałem na młodego. Trzymał przy uchu telefon. Po chwili usłyszałem jak się z kimś czule wita. Stwierdziłem,że dzwoni do Darii. Postanowiłem mu nie przeszkadzać.

* Oczami Dawida * 

  Wracałem ze szkoły razem z Michałem. Cieszyłem się, że po mnie przyjechał bo chyba nie dał bym rady iść. Jak zawszę lubiłem zajęcia wf-u tak po dzisiejszym dniu ich nie cierpię. Przez równe dwie godziny lekcyjne biegaliśmy na boisku. Nie wiem co nasz nauczyciel chciał przez to osiągnąć, ale za to wiem jedno. Jutro będę miał niezłe zakwasy.  Siedząc sobie wygodnie w samochodzie rozmawiałem z Darią. Dzisiaj znowu była z Majką na poszukiwaniach sukni ślubnej. Nie rozumiem czym ona tak się martwi. Znając mojego brata to jak dla niego Majka mogła by iść do ślubu nawet w spodniach. Nie dziwie mu się. Majce tak samo jak i Darii we wszystkim ładnie. Ale jeśli chce iść w sukni to proszę bardzo. Jej wybór. Michał coś wspominał, że mają zamiar zaprosić na wesele także chłopaków. No to było by coś. W sumie same pary na weselu. Ja i Daria, Agata i Niall, Weronika i Liam, Martyna i Harry, Hanka i Szymon. No i obowiązkowo Lou z Eleanor i Zayn ze swoją dziewczyną. Kiedy tam byliśmy nie mieliśmy okazji jej poznać, ale Zayn obiecał, że nam ją przedstawi. I wesele to odpowiednie miejsce. No i jeszcze ta najważniejsza para. Michał i Majka. Nie mogę się doczekać aż ich zobaczę na tym ślubnym kobiercu. To będzie piękny widok. Kiedy byliśmy pod domem zapytałem się Michała czy pozostali już wiedzą o przybyciu chłopaków na wesele. Powiedział mi tylko, że dowiem się w swoim czasie. Postanowiłem już w to nie wnikać. Wchodząc do domu usłyszałem podniesione głosy mamy i taty. Kiedy wszedłem już do domu i zamknąłem drzwi skierowałem się do kuchni sąd dochodziły te krzyki. Kiedy mama mnie zobaczyła kazała mi iść natychmiast do swojego pokoju. Nie miałem pojęcia o co im chodzi. Jednak nie miałem zamiaru w to wnikać i poszedłem do siebie. Będąc już w swoim pokoju zamoknąłem drzwi na klucz i położyłem się na łóżku. Założyłem słuchawki i włączyłem muzykę na MP3. Co jakiś czas sprawdzałem telefon bo mój menago miał mi wysłać datę i miejsce spotkania z jakimś muzykiem abym mógł z nim nagrać duet. Jednak długo nie dawał żadnego znaku. Spojrzałem ponownie na telefon. 17:15. Ten dzień bardzo mi się dłużył.  Leżałem tak i patrzyłem w sufit. Nawet nie wiem kiedy oczy mi się zamknęły i zasnąłem. Ten dzień był mocno męczący. Jak żaden inny w moim życiu.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani, I oto jest kolejny rozdział. Ale mam dla was jeszcze jedną wiadomość. Przed nami jeszcze tylko jeden rozdział i epilog. I to będzie koniec historii o Dawidzie i jego przyjaciołach. Mam zamiar dodać też pewien filmik, ale jak na ten moment nie mogę nic więcej powiedzieć... Pozdrawiam i do nn... ^^

~Mrs. Tomlinson... ^_^
 

poniedziałek, 15 lutego 2016

Dla Ciebie... cz.57

Włącz...

* 30.08.2012r. - Polska *

* Oczami Dawida *

  Nie jestem pewny, która jest godzina ale za to wiem, że jesteśmy już na lotnisku w Polsce. Myśl ta sprawia, że z jednej strony jestem bardzo szczęśliwy a z drugiej czuję, że wolał bym być dalej w Londynie. Z resztą patrząc na pozostałych chyba czują to samo. Czekałem razem z Darią aż na ruchomej taśmie pojawią się nasze walizki. Czekaliśmy kilka minut aż się pojawiły. Kiedy je zabraliśmy poszliśmy do pozostałych. Agata i Martyna już się żegnały bo mama Martyny już po nie przyjechała. Chwilę po tym jak odjechały przyjechała mama Szymona, która zabrała Hankę, Weronikę, Szymona i oczywiście Darię. Natomiast ja, Michał i Majka czekaliśmy jeszcze na naszą mamę. Zacząłem się już denerwować bo mama się spóźniała. Wyszliśmy na parking i tam czekaliśmy. Może po niecałych 20 minutach na parking wjechał samochód i zatrzymał się blisko nas. Po chwili wysiadł z niego uśmiechnięty tata. Już chciałem zapytać co on tu robi ale zobaczyłem twarz Michała. Jego mina mówiła: O nic się nie pytaj. Chyba wszystko między nimi ok. Tata podszedł do mnie i zabierając mi walizkę schował ją do bagażnika aby po chwili mocno mnie przytulić. Odwzajemniłem gest i usiadłem z tyłu w samochodzie. Majka i Michał zrobili to samo co ja. Nie wiem jak długo jechaliśmy do domu. Ostatnie co pamiętam zanim zasnąłem we własnym łóżku to ściskająca mnie mocno mama. Potem już zasnąłem w objęciach Morfeusza...

* 30.08. - godzina 12:45 *

* Oczami Majki *

 Te kilka dni były na prawdę szalone. Nie dość, że poznałam 1D to jeszcze Michał mi się oświadczył i to na London Eye. To było takie piękne i romantyczne. Nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewała. Teraz siedzimy w kuchni i czekamy na Dawida, który jeszcze sobie smacznie śpi. W sumie nie dziwie mu się. Sama bym jeszcze najchętniej spała, ale postanowiliśmy z Michałem powiedzieć jego rodzicom o zaręczynach. Potem mamy zamiar jechać do moich rodziców aby im o tym powiedzieć. Mama Dawida stoi przy kuchence i gotuję obiad. A Michał rozmawia o czymś ze swoim tatą. Po chwili do kuchni wszedł Dawid jeszcze ziewając i przeciągając się.

- Dzień dobry wszystkim. - powiedział i podszedł do lodówki.
- O hej kochanie. - odpowiedziała mu jego mama.
- Jak ci się spało? - zapytałam.
- Super. Dzięki, że pytasz. - odpowiedział i posłał mi uśmiech.
- Michał kochanie. Skoro już są wszyscy to może w końcu to powiemy. - powiedziałam i podeszłam do Michała.
- Tak kochanie. To najlepszy moment. - powiedział i spojrzał na Dawida a ten tylko się uśmiechnął.
- Michał o co chodzi? - zapytała " mama ".
- Czy coś się stało? - dopytywał " tata ".
- Hej kochani dacie im dojść do słowa? Mówcie. - powiedział Dawid i wziął łyka wody.
- Mamo, tato. Chodzi o to, że ja i Majka chcemy powiedzieć wam coś bardzo, ale to bardzo ważnego. - zaczął Michał.
- Michał na litość boską mów o co chodzi. - powiedziała zestresowana już " mama ".
- Kochanie może jednak ja powiem bo trochę przedłużasz. Widzą państwo chodzi o to, że Michał poprosił mnie o rękę a ja się zgodziłam. - powiedziałam i pokazałam rękę gdzie na palcu widniał pierścionek.
- Naprawdę? - zapytali równocześnie.
- Tak! - odpowiedzieliśmy z Michałem.
- Tak się cieszę. Mój syn się żeni. Już myślałam, że nigdy tego nie dożyję. - powiedziała " mama " i podeszła do mnie mocno mnie przytulając. Następnie zrobiła to samo z Michałem.
- Oj mamo daj już spokój. Musimy jeszcze jechać do rodziców Majki im o tym powiedzieć. - powiedział Michał i wyszedł z kuchni.
-Ey Michał to podrzucilibyście mnie do Szymona? - zapytał Dawid.
- No spoko! Chodź! - krzyknął z korytarza. Dawid odstawił szklankę z wodą i razem wyszliśmy z kuchni a potem z domu. W trakcie jazdy Dawid cały czas z kimś esemesował. Na bank nie był to Szymon. Kiedy byliśmy już pod jego domem przy furtce czekała Daria. Jak tylko Dawid wysiał z samochodu ucałował ją na powitanie i poszli w stronę parku. Oby im też się dobrze powiodło. Kiedy zniknęli za zakrętem pojechaliśmy do moich rodziców. Mam nadzieję, że będą się tak samo cieszyć jak rodzice Michała.

* Ten sam dzień - wieczór *

* Londyn - dom chłopaków *

* Oczami Zayn'a - jego pokój*

 Wyjechali. Nie ma ich. Tak jakoś dziwnie jest teraz w domu. Jest tak cicho i pusto. A co najważniejsze nudno. Szkoda, że wakacje już się kończą. Na dodatek od kąt wyjechali cały czas myślę o Hance. Sam nie wiem dlaczego. Ta szalona blondynka cały czas siedzi mi w głowie. Jej uśmiechu, poczucia humoru i śmiechu. Kiedy zamykam oczy widzę jej twarz. Nie wiem co to znaczy, ale boje się, że Hanka mi się podoba a ja mam przecież dziewczynę. No właśnie. Dziewczynę. Nie żebym nie kochał Perrie bo kocham ją i to bardzo, ale moje myśli cały czas krążą tylko wokół Hanki. Nawet napisałem do Szymona, że jeśli będzie ona nie szczęśliwa to go znajdę. Na pewno zależy mi na tym, aby była szczęśliwa ale dlaczego ciągle o niej myślę. Nie no głowa zaraz mi pęknie. Zabrałem gitarę z rogu pokoju i zacząłem coś tam brzdękać. Muszę napisać jakąś piosenkę. Jakąś godzinę temu Liam zaśpiewał nam piosenkę, którą napisał i podzieliliśmy się już kto jaką zwrotkę śpiewa. W końcu za trochę wydajemy nowy album a brakuje jeszcze tylko mojej piosenki i Louisa. Chodziarz znając Lou już ma jakąś piosenkę tylko ją dopracowuję. A ja nie mam nic. Chociaż nie. Coś mi tam świta. Spojrzałem na moje zdjęcie z Perrie i zacząłem grać. Melodia przyszła mi sama tak samo jak słowa. Po niecałych 10 minutach miałem prawie całą piosenkę. Spojrzałem na zegarek. 22:45. Jest już trochę za późno aby pokazać ją chłopakom. Jutro to zrobię. Zapisałem ją jeszcze na pięciolinii i poszedłem wziąć szybki prysznic. Kiedy byłem już gotowy była 23:30. Położyłem się i nawet nie wiem kiedy zasnąłem.

Piosenka:
 

Don’t try to make me stay or ask if I’m okay
I don’t have the answer
Don’t make me stay the night or ask if I’m alright
I don’t have the answer

Heartache doesn’t last forever
I’ll say I’m fine
Midnight ain’t no time for laughing
When you say goodbye

It makes your lips so kissable
And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable

And your eyes,

Irresistible

I’ve tried to ask myself,
Should I see someone else?
I wish I knew the answer

But I know if I go now
If I leave and I’m on my own tonight,
I’ll never know the answer

Midnight doesn’t last forever
Dark turns to light
Heartache flips my world around,
I’m falling down, down, down that’s why

I find your lips so kissable
And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable

And your eyes,

Irresistible*

Piosenka nosi tytuł Irresistible. I też pochodzi z płyty Take Me Home.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani. Przepraszam, że rozdział nie pojawił się wczoraj ale nie miałam czasu. Mam nadzieję jednak, że ten rozdział wam się podoba. Czekam na wasze opinie w komentarzach. Pozdrawiam i do nn.. ^^
~Mrs. Tomlinson...