niedziela, 31 stycznia 2016

Dla Ciebie... cz.51

Włącz...

* Tego samego dnia wieczorem *

* Oczami Martyny *


  Ten dzień był niesamowity. Nie chodzi tylko o ty, że Michał poprosił Majkę o rękę, ale też o to że Agata i Niall są nareszcie razem. Już myślałam, że ten chłopak nigdy jej nie poprosi o chodzenie. Znając Niall'a trwało by to trochę zanim by się za to zabrał. Na pewno Dawid z nim o tym rozmawiał. Jeśli chodzi o takie sprawy to Dawid jest w nich najlepszy. W końcu sam po długich przemyśleniach sam poprosił Darię o chodzenie. No właśnie a skoro chodzi o Darię. Siedzimy właśnie wszyscy w salonie i oglądamy " Skyfall ". Znaczy się prawie wszyscy bo Daria poszła na górę jakieś 20 minut temu i jeszcze nie wróciła. Zaczynam się martwić, że między nią i Dawidem zaczyna się coś psuć. Chodź to nie jest możliwe. Przecież przez cały dzisiejszy dzień dużo się przytulali, całowali, śmiali się i robili sobie zdjęcia. Ale jak wróciliśmy do domu to znowu coś jest nie tak jak powinno. Już ostatnio to zauważyłam. Kiedy się zapytałam czy wszystko między nimi jest dobrze to odpowiedziała, że tak i jak to ona zmieniła temat. Nie chciała bym, aby się rozstali. To by nie było fajne. Jednak Dawid zachowuje się tak jak by nic się między nimi nie działo. Nawet teraz. Siedzi w fotelu i nie zwrócił uwagi, że nie ma jego dziewczyny. Wyciągnęłam telefon z kieszeni. Dobrze, że jak oglądamy jakiś film to każdy ma wyciszone swoje urządzenie do telekomunikacji. Weszłam w wiadomości i napisałam do niego:
Rozmowa SMS z Dawidem:
Martyna: Gdzie jest Daria?
Dawid: Nie wiem. Chyba poszła na górę. A co? 
M: Jak to nie wiesz? I co to znaczy chyba? Dawid czy ty chcesz z nią dalej być?
D: Co to za pytanie? Pewnie, że chcę z nią być. Przecież ją kocham. Wiesz o tym.
M: Ja to wiem. Ale nie jestem pewna czy Daria o tym wie.
D: Jak to czy ona o tym wie? Ona bardzo dobrze wie, że ją kocham i wie jak bardzo mi na niej zależy.
M: Skoro o tym wie to dlaczego się tak dziwnie zachowujecie od dwóch dni?
D: Co to znaczy dziwnie zachowujemy?
M: Ty na serio tego nie widzisz?
D: Niby czego?
M: Chcesz przykład? Bardzo proszę. Chodź by dzisiaj. Kiedy chodziliśmy po Londynie. Cały czas się przytulaliście, całowaliście, śmialiście, rozmawialiście i robiliście zdjęcia. A od kąt jesteśmy w domu to zachowujecie się tak jak by tamtego wcale nie było. No to chyba nie jest normalne.
D: Wiesz co? Masz rację. To nie jest normalne. Ja sam nie wiem dlaczego tak jest. Martyna proszę powiedz mi co ja mam robić?
M: Jak to co masz robić? Ona jest na górze w sowim pokoju. Idź do niej i porozmawiaj z nią o tym. To chyba nie jest takie trudne.
D: Tak masz rację. Ale to teraz mam iść? Film mi minie.
M: Dawid nawet mnie nie denerwuj! Już idź na górę i ratuj swój związek! No idź do niej!
D: Racja. Mój związek z Darią jest ważniejszy niż jakiś tam film. Dzięki. :),
Po tej wiadomości wstał i wyszedł z pokoju. Ja za to chyba powinnam być psychologiem dla par. Kiedy wyszedł przytuliłam się mocniej do Haryy'ego i oglądałam dalej film. Nawet nie wiem kiedy usnęłam.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto jest. Next jutro. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. 

~Mrs. Tomlinson...
  
 

piątek, 29 stycznia 2016

Dla Ciebie... cz.50

* 25.08.2012r. - godz. 10:30 *

* Oczami Dawida *

 

  To właśnie ten dzień. To właśnie dzisiaj Michał zrobi ogromy krok w przyszłość swoją i Majki. Właśnie dzisiaj poprosi ją o rękę. Tak się cieszę. Chcę aby zawsze im się dobrze układało a to co chce zrobić Michał to pierwszy krok w naprawdę nową przyszłość. Stoimy właśnie z chłopakami na dole i czekamy na dziewczyny. Jak zwykle się spóźniają. Razem z chłopakami postanowiliśmy, pokazać Majce i Michałowi Londyn a potem na odpowiednią godzinę iść na London Eye. Majka oczywiście się niczego nie spodziewa. Nagle u szczytu schodów zobaczyliśmy: AgatęDarię, Hankę, Majkę, Martynę i Weronikę. Wszystkie wyglądały obłędnie. Spojrzałem na Niall'a, który cały czas patrzył na Agatę. Szturchałem go lekko w ramię. Lekko się uśmiechną i wzruszył ramionami. Kiedy dziewczyny były już przy nas wyszliśmy przed dom. Już mieliśmy iść, ale Lou przypomniał sobie, że zapomniał tej całej umowy na London Eye. Oczywiście powiedział, że nie ma telefonu aby Majka się nie domyśliła o co chodzi. Kiedy byliśmy już w parku przez, który musieliśmy Louis powiedział.

- Dobra kochani. Ponieważ jesteście u nas już tak długo to dzisiaj poznacie moją dziewczynę Eleonor. Będzie czekała na nas w jednym miejscu do którego udamy się na sam koniec naszej wycieczki. - powiedział i uśmiechnął się tak jak to on.
- Lou dlaczego dopiero dzisiaj ją poznamy? - zapytała Hanka.
- Bo tak. W końcu dzisiejszy dzień jest dniem niespodzianek. I oto była pierwsza z nich. - powiedział.
- To będą jeszcze jakieś niespodzianki? - zapytała Majka.
- Tak. I to całe mnóstwo. - powiedziałem i zerknąłem na Niall'a.
- Dobra. Kto ma ochotę na najlepsze lody w tej części Londynu? - zapytał Harry.
- JA! - odpowiedzieliśmy wszyscy razem.
- To idziemy! - krzyknął Liam i razem z Weroniką wyszli na przeciw nas. 
- Niall możemy chwilę porozmawiać? - zapytałem chłopaka. 
- No pewnie. - odpowiedział i podszedł do mnie. Uśmiechnąłem się porozumiewawczo do Darii a ona od razu dogoniła Agatę. - To o czym chciałeś ze mną porozmawiać? - zapytał po chwili.
- No właśnie. Niall powiedz mi co myślisz o Agacie? - zapytałem go bez owijania w bawełnę.
- O Agacie? No wiesz... Jest fajna, miła, zabawna i... - przerwał.
- I ładna? - dokończyłem za niego.
- Tak. I łada. A dlaczego pytasz? - zapytał i spojrzał na mnie trochę jak by zbity z tropu.
- Stary nie obraź się, ale widać jak na nią patrzysz. Jak ją widzisz to odlatujesz gdzieś jak by w inny wymiar. Przyznaj. Agata ci się podoba nie? - powiedziałem i poklepałem po ramieniu.
- Tak masz rację. Bardzo mi się podoba. - powiedział i jak to on oblał się rumieńcem. 
- Dlaczego jej o tym nie powiesz? Na przykład dzisiaj? Może pod London Eye? - powiedziałem z wielkim przekonaniem.
- Tak myślisz? - zapytał.
- Ja to wiem. Zastanów się nad tym a teraz chodź bo zaraz będzie ta butka z lodami. - powiedziałem i przyspieszyłem. Już po chwili byłem ponownie u boku Darii. Dałem jej całusa i powiedziałem na ucho " Potem ci powiem o co chodziło dobrze? " Ona tylko kiwnęła głową na znak, że się zgadza. Chodziliśmy po całym Londynie. Byliśmy chyba dosłownie wszędzie. Spojrzałem na telefon. 15:50. Już tak późno? Podszedłem do Lou i pokazałem, która godzina. Ten tylko szybko powiedział: Dobra Kochani. Idziemy na London Eye. Po tych słowach wszyscy ruszyliśmy za Lou w danym kierunku. Na szczęście zdążyliśmy.

* Oczami Majki * 

* London Eye *

 Kiedy byliśmy już pod London Eye czekała tam na nas dziewczyna Lou. Na rzut oka widać, że do siebie pasują. Lou się z nią przywitał a potem zniknął gdzieś na chwilę. Po chwili London Eye ruszył. Kiedy jedna tuba zatrzymała się i otworzyła to weszliśmy do niej z Michałem. Kiedy już w niej byliśmy myślałam, że kolejna też się zatrzyma ale tak się nie stało. Spojrzałam na Michała. On zachowywał się tak jak by nic się nie stało. Złapał mnie za rękę i powiedział, że wszystko jest dobrze. Gdy jechaliśmy tak w górę patrzeliśmy na widoki. Jakie to wszystko jest piękne z takiej wysokości. Nagle London Eye się zatrzymał. Spojrzałam ponownie na Michała. On jak gdyby nigdy nic powiedział:

- Spokojnie kochanie. Nic się nie dzieje. - powiedział i podszedł do mnie.
- Czy ty wiesz co mówisz? Utknęliśmy na London Eye. - powiedziałam trochę zdenerwowana.
- Kochanie posłuchaj. Wcale nie utknęliśmy.  Wszystko jest dobrze. - powiedział i uklęknął na jedno kolano.
- Jak to wszystko jest w porządku? I co ty wyprawiasz? - powiedziałam. Nie wiedziałam już co mam robić.
- Maju kochanie.. - zaczął Michał i złapał mnie za rękę. - ... jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Wiesz o tym. Wiesz też, że nie chciał bym cię nigdy stracić. - powiedział i pocałował wierzch mojej dłoni. 
- Tak wiem o tym. Dlaczego teraz o tym mówisz? - zapytam zdziwiona.
- Maju ten London Eye specjalnie się zatrzymał. A mówię o tym teraz bo podjąłem bardzo ważną decyzję w moim całym życiu. - powiedział i wyciągnął coś z kieszeni.
- Jaką decyzję kochanie? - zapytałam.
- Maju kochanie... Czy uczynisz mnie najszczęśliwszym facetem na świecie i zostaniesz moją żoną? - zapytał i otworzył małe czerwone pudełeczko. Moim oczom ukazał się śliczny pierścionek.
- Michał ja... Nie wiem co powiedzieć... Zaczekaj już wiem. TAK! - krzyknęłam a Michał założył mi pierścionek na palec. Kiedy wstał uściskałam go mocno i pocałowałam w usta.
- Kocham Cię. - powiedział.
- Ja Ciebie też. - odpowiedziałam i przytuliłam go.
- A teraz wracamy na ziemię. - powiedział i London Eye ruszył. Całą drogę na dół staliśmy przytuleni do siebie. Bardzo kocham Michała i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Kiedy byliśmy już na dole pokazałam im rękę na której był pierścionek. Wszyscy jak na zawołanie zaczęli nam wiwatować. Dziewczyny też mi powiedziały, że kiedy ja z Michałem byłam na górze to tu na dole Niall poprosił Agatę o chodzenie a ona się zgodziła. Ten dzień faktycznie był pełen niespodzianek. Kiedy wszyscy już się uspokoiliśmy poszliśmy w stronę domu. To był na prawdę super dzień. 

* Oczami Michała *

 Kiedy London Eye się zatrzymał na moment zacząłem wątpić czy to się wszystko uda. Jednak kiedy uklęknąłem i poprosiłem ją o rękę wszystkie wątpliwości znikły. Gdy się zgodziła poczułem się takk jak by ktoś dał mi nowe życie. Taką jak by drugą szansę. Kiedy byliśmy już na dole to chłopacy powiedzieli mi, że Niall poprosił Agatę o chodzenie a ta się zgodziła. No i super. Przyszli tu jako przyjaciele a do domu wracają jako chłopak i dziewczyna. To tak jak ja z Majką. Tylko, że my wracamy jako nażyczeni. Ten dzień był super. Kiedy byliśmy już w domu Lou razem z Eleanor zrobili kolację. Gdy zjedliśmy razem z chłopakami szybko posprzątaliśmy i poszliśmy oglądać Tv. Kiedy kładłem się spać było około godziny 23:15. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hej Kochani. I oto jest rozdział, który miał być ostatnio. I jak wam się podoba? Mam nadzieję, że bardzo bo mi tak średnio. Ale może dlatego, że ja go napisałam? Tak to chyba właśnie dlatego. Chciałam dodać dzisiaj jeszcze jeden rozdział ale nie uda mi się to ( znowu).  Ale za to w niedzielę postaram się dodać dwa. Także moi kochani, życzę wam udanego weekendu i tym co zaczynają ferie szczęśliwego wypoczynku.  :*

Pozdrawiam, 
~Mrs. Tomlinson...

czwartek, 28 stycznia 2016

Krótkie info

    Kochani miałam w planach dodać dzisiaj jeszcze jeden rozdział, ale coś mi się to nie udało. Za to próbuję zrobić to jutro. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie. Po prostu coś mi tam nie pykło. W sensie... napisany rozdział mi się zapisał. No i się wkurzyłam. Mam nadzieję, że jutro wszystko mi się uda.
 A czy Directionerki widziały już nowy teledysk zespołu? Jeśli nie to oto on. Mam nadzieję, że spodoba się wam tak samo jak i mi. To pozdrawiam i do jutra.
~Mrs. Tomlinson...


Dla Ciebie... cz.49

Włącz... 

* 24.08.2012r. - wieczór *

* Oczami Liama *


Ten dzień był super. Odebraliśmy z lotniska Majkę i Michała. Nareszcie są u nas. Jednak pierwszy raz od kiedy Dawid jest u nas widziałem łzy w jego oczach kiedy zobaczył Michała idącego w naszą stronę na lotnisku. Widać, że na prawdę są bardzo zżyci i tęsknili za sobą. Z resztą nie dziwie im się. Ja sam tęsknię za swoimi siostrami. Mimo tego, że nie mieszkają daleko to nie mam kiedy ich odwiedzić. Aktualnie siedzę w swoim pokoju i próbuję napisać jakąś piosenkę na naszą nową płytę " Take Me Home ". Niestety nic mi nie przychodzi do głowy. Każdy z nas ma sam napisać minimum dwie piosenki a ja nie mam nawet jednej. Odłożyłem gitarę i zacząłem chodzić po pokoju. Kiedy tak chodzę to wpadają mi do głowy ciekawe pomysły. Po chwili usłyszałem pukanie do drzwi. Spojrzałem na zegarek przy łóżku. 20:40. Prze chwilę się zastanowiłem kto to może być jednak po chwili podszedłem do drzwi i je otworzyłem. Na korytarzu stała Weronika ubrana w świetny zestaw .

- Co tu robisz? - zapytałem.
- Przyszłam trochę z tobą posiedzieć. Mogę? - zapytała.
- No pewnie. - powiedziałem i przesunąłem się aby mogła wejść.
- Liam czy między nami jest wszystko dobrze? - zapytała i spojrzała na mnie.
- Oczywiście. Dlaczego pytasz? - powiedziałem i podszedłem do niej.
- Bo od jakiegoś czasu nie spędzamy ze sobą tyle czasu co zwykle. Często przychodzisz tu do swojego pokoju i nie wychodzisz przez kilka godzin. Ostatnio jak szłam to słyszałam, że grasz na gitarze. Chciałam wejść ale postanowiłam ci nie przeszkadzać. - powiedziała a w jej oczach pojawiły się łzy.
- Hej kochanie. Proszę nie płacz. Między nami nic się nie zmieniło i nigdy nie zmieni. A to moje zaszywanie się w pokoju i gra na gitarze jest bardzo proste do wyjaśnienia. Widzisz każdy z nas ma napisać piosenkę na nową płytę. Chłopacy już coś tam mają a ja nie mam jeszcze nic. - powiedziałem i mocno ją przytuliłem.
- Nie wiedziałam. Wiesz co? Na pewno ci się uda. Przecież ty piszesz niesamowite piosenki. Tym razem też tak będzie. - powiedziała i dała mi całusa w policzek.
- Wiesz masz rację. Nie wiem tylko o czym ma być ta piosenka. - powiedziałem.
- Jak to nie wiesz? Na pewno wiesz tylko nie masz tego w głowie a w sercu. - powiedziała i usiadła na moim łóżku.
- Na serio tak myślisz? - zapytałem i podszedłem do niej.
- Yhym... Masz i spróbuj jeszcze raz. - powiedziała i podała mi gitarę.
- No dobrze. - powiedziałem i wziąłem od niej gitarę. Popatrzyłem chwilę na Weronikę i coś tam zacząłem brzdąkać. Jednak to nie było chyba to coś. - A co jeśli tym razem nie umiem nic napisać? - zapytałem i dałem jej całusa.
- Umiesz. Tylko się skup. No jeszcze raz. - powiedziała i dała mi przelotnego całusa. Uśmiechnąłem się i patrzyłem na nią znowu krótką chwilę. Chwyciłem mocniej gitarę i patrząc Weronice prosto w oczy zacząłem śpiewać i grać:

*Baby I, I wanna know,
What you think when you’re alone,
Is it me? Yeah, are you thinking of me?
Yeah, oh,
We’ve been friends now for a while,
Wanna know, that when you smile,
Is it me? Yeah, are you thinking of me?
Yeah, oh, Oh

Girl, what would you do,
Would you wanna stay?
If I were to say…

I wanna be last, yeah,
Baby let me be your,
Let me be your last first kiss,
I wanna be first, yeah
Wanna be the first to take it all the way like this,
And if you only knew,
I wanna be last, yeah,
Baby let me be your last,
Your last first kiss.

- Mówiłam ci, że dasz radę. - powiedziała kiedy skończyłem.
- Tak i jak zwykle miałaś rację. Coś tam jeszcze dopiszę i pokażę ją chłopakom. - powiedziałem i mocno ją przytuliłem.
- No a teraz zapisz ją gdzieś abyś potem nie zapomniał. - powiedziała z uśmiechem.
- No tak. Dziękuję kochanie. Gdyby nie ty to chyba nic bym nie napisał. - powiedziałem.
- Oczywiście, że byś napisał. Dobra idę do siebie. Dobranoc Liam. - powiedziała i dała mi całusa.
- Dobranoc kochanie. - odpowiedziałem. Kiedy wszyła napisałem ten tekst na kartce a kiedy skończyłem poszedłem do łazienki. Kiesy wróciłem do pokoju była 21:45. Nawet nie wiem kiesy zasnąłem.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani i oto jest kolejny rozdział. I jak wam się podoba? Jeśli ktoś by nie wiedział piosenka nosi tytuł " Last First Kiss" i pochodzi z płyty Take Me Home. Słuchajcie mam w planach dodać jeszcze dziś  kolejny rozdział. Co o tym myślicie? Mam nadzieję, że się wam podoba i do nn...


Pozdrawiam,
~Mrs. Tomlinson...

środa, 27 stycznia 2016

Dla Ciebie... cz.48

Ze specjalną dedykacją i wielkimi przeprosinami dla ~Mrs. Payne. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.

Włącz... <3 a=""> 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 * 24.08.2012r. - późne popołudnie *

* Oczami Michała * 

- Drodzy pasażerowie za 5 minut lądujemy. Prosimy o zajęcie swoich miejsc i zapięcie pasów. Dziękujemy. - usłyszałem głos pilota samolotu, który lecieliśmy razem z Majką. Tak się cieszę, że za kilka minut zobaczę się znowu z Dawidem i resztą paczki. No i oczywiście poznamy z Majką 1D. To niesamowite. Mój brat spełnił jedno ze swoich marzeń jednocześnie poznając taki zespół. Spojrzałem na Majkę, która patrzyła w okno. Wyglądała jak zwykle nieziemsko. Złapałem ją delikatnie za rękę. Odwróciła się i posłała mi delikatny uśmiech. Odwzajemniłem go i ucałowałem wierzch jej dłoni. Po chwili odezwał się znowu głos pilota: - Wylądowaliśmy na głównym lotnisku w Londynie. Mamy nadzieję, że podobał się państwu lot. Życzymy udanego pobytu. Odpiąłem pasy i trzymając moją ukochaną za rękę szyliśmy w stronę wyjścia z maszyny. Kiedy byliśmy już na głównym korytarzu i odebraliśmy swoje walizki zacząłem szukać wzrokiem Dawida. Niestety nigdzie go nie widziałem. Spojrzałem na Majkę. Ona też pokręciła głową na znak, że nigdzie go nie widzi. Nic z tego nie rozumiem. Przecież wiedział, o której będziemy. Nagle odezwał się mój telefon. Był to SMS. Spojrzałem na wyświetlacz. Widniał tam napis " Dawid :) ". Odblokowałem szybko telefon i odczytałem wiadomość. Napisał: Nie kręć tak tą głową tylko chodźcie w stronę wyjścia. Czekamy. Nie tłumacząc nic Majce ruszyliśmy w stronę wyjścia. Kiedy byliśmy już na zewnątrz zobaczyliśmy grupę ludzi z kartką na której było napisane: MAJKA I MICHAŁ - POLSKA.  Byłem lekko wzruszony widząc to. Majka zaczęła nawet płakać. Zaczęliśmy szybciej iść a raczej biec w ich stronę. Kiedy byliśmy już blisko puściliśmy swoje walizki i razem przytuliliśmy Dawida. Majka już nie umiała się powstrzymać i zaczęła płakać jeszcze mocniej. Nie dziwiłem jej się. Kiedy odsunęliśmy się od Dawida przywitaliśmy się z resztą. Dawid przedstawił nas chłopakom i powiedział, że będziemy mieszkać razem z nimi w domu chłopaków. Liam powiedział jeszcze, że na parkingu czeka na nas ich bus. Wzięliśmy walizki i poszliśmy w stronę, którą pokazał nam Liam. Podróż minęła nam bardzo szybko i wesoło. Cały czas się śmialiśmy i wygłupialiśmy. Kiedy byliśmy już na miejscu ja i Majka poszliśmy się odświeżyć. Kiedy wróciliśmy na dół po jakiś 30 minutach wszyscy byli w jadalni i czekali na nas.

- O już jesteście. - powiedział Szymon kiedy nas zobaczył.
- Dobra. Siadajmy do stołu. - powiedziała Hanka.
- Tak. Musicie czegoś spróbować. - powiedział szybko Harry.
- No dobrze. - powiedziałem i usiedliśmy z Majką przy stole. Po chwili do jadali wszedł Louis i Liam niosąc coś w rękach. Po chwili postawili na stole jakieś półmiski. - Co to takiego? - zapytałem.
- Nie pytaj tylko jedz. - powiedział Lou.
- No dobra. - powiedziałem i nałożyłem sobie trochę tego co przynieśli. Mimo tego, że nie wiedziałem co to było to spróbowałem. I było na prawdę dobre. Zjadłem całe i nawet wziąłem dokładkę. 
- I co? Smakowało? - zapytał Harry.
- Tak. Było przepyszne. - powiedziała Majka.
- Właśnie. Kto to zrobi? - zapytałem biorąc łyk soku.
-  W tym domu gotują tylko dwie osoby. - powiedział Dawid.
- Jakie? - dopytywała Majka.
- W tym domu gotują tylko Lou i Liam. No czasami ja z Hanką i Martyną coś zrobimy ale to bardzo rzadko. - powiedziała Daria.
- Serio wy to zrobiliście? - zapytałem i spojrzałem na Liama i Lou.
- Tak. I bardzo się cieszymy, że wam smakowało. - powiedział Liam.
- Dobra kochani. Chodźcie obejrzymy jakiś film w pokoju obok. - powiedział Zayn.
- Tak to dobry pomysł. - zgodziłem się z nim i poszliśmy oglądać. Oglądaliśmy z dobre 3 godziny. Kiedy skończyliśmy była godzina 18:30. Postanowiliśmy wyjść jeszcze do ogrodu. Nie sądziłem, że mają tak wielki ogród. Znaczy spodziewałem ale nie aż tak wielkiego. Wielki basen, miejsce z grillem, mały skatepark a całość porośnięta drzewami wyglądająca jak park. Na prawdę świetny. Kiedy się rozejrzałem zobaczyłem, że nie ma dziewczyn. Pewnie poszły do kuchni coś przygotować pomyślałem. Chłopacy zaproponowali, że pokażą mi jeszcze jedną rzecz i poszliśmy do domu. Nie wiedziałem co chcą mi pokazać. Kiedy byliśmy na górze weszliśmy do pokoju Lou a on wręczył mi do ręki plik kartek.

- Co to takiego? - zapytałem.
- To mój drogi jest umowa wynajmu London Eye na jutrzejszy dzień. - powiedział Lou obejmując mnie ramieniem. 
- Na serio? - zapytałem zaskoczony. 
- No co się tak dziwisz? Na serio. - powiedział Niall.
- Jutro się tam oświadczysz Majce. - powiedział Zayn.
- Mam tylko nadzieję, że masz pierścionek. - dodał Dawid. 
- Tak mam. Jest w moje walizce. Dzięki chłopaki jesteście wielcy. - powiedziałem i przybiłem z nimi po piątce. 
- Dzięki. A i nie zmarnuj tego. - powiedział Harry.
- Nie mam zamiaru. Mam tylko nadzieję, że ona się zgodzi. - powiedziałem.
- Na bank się zgodzi. Nie ma innej opcji. - powiedział Szymon.
- Dokładnie. Szymon dobrze gada. - powiedział Liam. Chciał chyba jeszcze coś dodać ale usłyszeliśmy z dołu wołanie dziewczyn, że kolacja gotowa. Odłożyłem dokumenty w sprawie London Eye i zeszliśmy na dół. Ten dzień nie mógł być lepszy. Chociaż nie. Juro będzie najlepszy dzień w moim życiu. Mam taką nadzieje. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto jest. przepraszam, że tak późno ale nie miałam weny i czasu. Mam nadzieje, że się podoba. Rozdział nie sprawdzany za co przepraszam. Do następnego...

Pozdrawiam,
~Mrs. Tomlonson...

niedziela, 17 stycznia 2016

Dla Ciebie.. cz.47

Bardzo ważna notka pod rozdziałem. Przeczytaj koniecznie...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Włącz... :) 

* 24.08.2012r. - ranek *

* Oczami Dawida *


   Dzisiaj Michał i Majka mają samolot. Tak się cieszę, że to właśnie tutaj, w Londynie Michał poprosi ją o rękę. Mówiłem, że znajdę odpowiednie do tego miejsce. I jak to ja. Oczywiście słowa dotrzymałem. Z resztą gdyby nie Louis to nie udało by mi się to wszystko. Na serio jest super przyjacielem. Z resztą tak samo jak pozostali. Nie sądziłem, że Harry, Liam, Niall i Zayn zgodzą się na ten mój pomysł. Oni są na serio super. Jest godzina 7:45. Jestem jeszcze w pokoju a dokładniej mówiąc w... łóżku. Sam nie wiem dlaczego tak wcześnie się obudziłem. Może to wszytko przez to, że dwie bliskie dla mnie osoby przylecą tu dzisiaj? Tak to na pewno przez to. Spojrzałem ponownie na zegarek. 7:50. Dobra pora wstać. Powoli wygramoliłem się z łóżka i podchodząc do szafy zabrałem z niej ubrania na dziś.Poszedłem do łazienki i już po 15 minutach bylem gotowy. Kiedy wróciłem do pokoju zabrałem laptopa i uruchamiając go usiadłem, z nim na łóżku. Gdy się już uruchomił szybko obczaiłem Facebook'a. Było kilka powiadomień, że moi znajomi lubią moje zdjęcie. Czyli nic nowego. Wylogowałem się i zerknąłem jeszcze na moją pocztę. Już od dłuższego czasu nie miałem żadnych wieści od Damiana i myślałem, że zobaczę jaką wiadomość od niego. Niestety. Nic takiego nie  było. Zamiast tego zauważyłem, że dostałem wiadomość od swojego menago. Szybko ją odczytałem. Brzmiała ona tak:
  
  Cześć Dawid. Co tam u ciebie? Mam nadzieję, że wszystko dobrze i, że nie połamałeś się w tym Londynie co? Myślę, że się nie mylę. Pewnie zastanawiasz się dlaczego piszę do Ciebie skoro umówiliśmy się, że do twojego powrotu nie będziemy mieli kontaktu. Już ci wszystko tłumaczę. Chodzi o twoją piosenkę. Widzisz jakieś 3 dni temu zaprezentowałem ją przed resztą moich ludzi. Wszyscy jednogłośnie stwierdili, że jest ona świetna. Pewnie teraz zastanawiasz się co to oznacza. Oznacza to, że zaraz jak wrócisz z Londynu wchodzisz do studia i nagrywasz DEMO. My je rozsyłamy do kilku sklepów muzycznych i radia. Potem będziemy obserwować rynek. Mam nadzieje, że ucieszyłem cię tą informacją. Czekam na jakąś odpowiedź i do zobaczenia już za kilka dni.

Michał Lenowski.


Nie mogłem uwierzyć w to co przeczytałem. Mam nagrać DEMO swojej piosenki. Teraz widzę, że moje marzenia zaczynają się spełniać. Wstałem z łóżka i odłożywszy laptopa ponownie na biurko wyszedłem z pokoju i szedłem w stronę pokoju Darii. Musiałem jej o tym jak najszybciej powiedzieć. To ona musiała być pierwszą osobą. Nikt inny. Tylko Ona.
  

* Oczami Darii * 

* Dear Diary,
 Od kiedy tu jesteśmy nie umiałam się zebrać aby cokolwiek napisać. Dziś jednak postanowiłam coś tu naskrobać. Zawsze uważała, że Londyn to magiczne miejsce i się nie myliłam. Jest tu tak piękne. Chciała bym tu zostać lecz nie mogę. Za parę dni wracamy do Polski. Do naszej normalnej rutyny. Sama nie wiem dlaczego ale ja nie chcę. Nie chcę tam żyć myślą, że mogę już nigdy nie zobaczyć Londynu. Chociaż ta myśl mnie mniej boi niż to co się dzieje teraz między mną a Dawidem.  Od pewnego czasu mam wrażenie, że oddalamy się od siebie. Z każdym dniem coraz to bardziej.   Wiem. Nie powinnam tak myśleć ale tak najwyraźniej jest. Co ja mam z tym zrobić? Dziś dołączą do nas Majka z Michałem. Bardzo się ucieszyłam się słysząc to. Michał poprosi na London Eye Majkę o rękę. Szczęściara z niej. Och... ktoś tu idzie. Nie napisałam tego wszystkiego co mi leży na sercu ale chociaż trochę mi ulżyło. To najważniejsze.

* dear diary - kochany pamiętniku.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ważna notka.
Hej kochani. Tak jak wczoraj obiecałam. Oto rozdział. Mam nadzieję, że się wam podoba. Kochani mam jeszcze inną sprawę. Dziś wyjeżdżam i nie wiem czy będę miała dostęp do internetu tam gdzie jadę. Co to oznacza? Oznacza to, że nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. Życzę wam miłego tygodnia i do nn....

~Mrs. Tomlinson....  
  

sobota, 16 stycznia 2016

Wielkie Przeprsiony....

 Kochani. Chciałam Was bardzo przeprosić za to, że nie ma jeszcze nowego rozdziału. Wiem, że miał się pojawić w środę bądź czwartek, ale uwierzcie mi, że nie byłam w stanie go napisać. Mam napisaną mniejszą część niż połowę i uwierzcie mi, że nie umiem nic dalej wymyślić. Wszystko co dopisywałam mi nie pasowało. Przysięgam Wam, że jutro rozdział się pojawi. Zrobię wręcz wszystko, aby tylko się pojawił. Życzę wam miłej nocki i udanej niedzieli. A wszystkim tym czytelnikom, którzy od dziś mają ferie ( ja już mam ) miłego, spokojnego i bezpiecznego wypoczynku.

Pozdrawiam,
~Mrs. Tomlinson...

P.S. Piosenki na miły wieczór....

 

 







 
















 

niedziela, 10 stycznia 2016

Dla Ciebie... cz.46

Ze specjalną dedykacją dla ~Mrs. Payne, która wiem że czyta lecz nie pozostawia po sobie śladu.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Włącz... :)  

* Tego samego dnia wieczorem*

* Oczami Harry'ego *

 

   Dzisiejszy dzień spędziliśmy w domu na wygłupianiu się i oglądaniu filmów. Może i byśmy nawet wyszli, ale od południa pada deszcz i nic nie zapowiada się na to aby przestał. Louis powiedział nam o czym rozmawiał wczoraj z Dawidem pod czas grilla. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że to świetny pomysł. W końcu tak świetnego miejsca jak London Eye Michał nie znajdzie na to aby się oświadczyć. Dawid powiedział nam też, że dzwonił już do Michała i w tej sprawie i wszystko mu powiedział. Ten mu na początku nie uwierzył jednak po chwili zrozumiał, że on nie żartuje. Podobno już kupił bilety i jutro po południu mają samolot. Na te słowa wszyscy się ucieszyliśmy. Bo im szybciej będą mieć samolot tym szybciej tu będą. No i oczywiście szybciej ich poznamy. A nie ukrywam, że bardzo chcę poznać Michała. Z tego co mówił o nim Dawid wywnioskowałem, że jest miły i bardzo towarzyski. No i oczywiście bardzo kocha Majkę. W sumie świadczy o tym sam fakt tego, że chce ją poprosić o rękę i spędzić z nią resztę życia. Podziwiam go za to. Aby postąpić tak jak on to trzeba na serio kochać dziewczynę. Nie żebym ja nie kochał  Martyny. Po prostu nie myślę jeszcze o zakładaniu rodziny a z drugiej strony jesteśmy przecież na to za młodzi. Jednak nie wyobrażam sobie mojego życia bez niej. Przy niej czuję się na prawdę szczęśliwy. Nigdy wcześniej przy żadnej dziewczynie się tak nie czułem. Czuję, że ona nie jest ze mną tylko dla tego bo jestem sławy tylko dla tego, że mnie kocha. Tak jak ja ją kocham. Tak kocham ją i nie wstydzę się tego.
  Aktualnie siedzę w swoim pokoju i odpisuję na e-maile kilku fanek. Każdy z nas tak robi. Najczęściej wybieramy te e-maile gdzie są zadawane pytania. Może dla tego, że łatwiej na nie odpowiadać. Właśnie kończyłem odpisywać na ostatniego e-maila kiedy do mojego pokoju weszła Martyna. Wyglądała na lekko zdenerwowaną i smutną. Od razu wyłączyłem laptopa i odchodząc od biurka podszedłem do niej. Chciałem ją złapać za rękę ale zaraz ją cofnęła. Nie wiedziałem o co jej może chodzić. Podszedłem do niej jeszcze bliżej i się odezwałem.

 - Kochanie czy wszystko w porządku? - zapytałem.
- Możesz mi powiedzieć co tu robisz? - zapytała mnie.
- Odpisuję a raczej odpisywałem na e-maile. A dlaczego pytasz? - odpowiedziałem.
- Żartujesz prawda? Powiedz, że żartujesz? - powiedziała ze łzami w oczach.
- Martyna nic rozumiem. Dlaczego uważasz, że żartuję? O co chodzi? - dopytywałem lekko zdenerwowany całą tą sytuacją.
- Naprawdę nie wiesz o co mi chodzi? - zapytała a po jej policzku spłynęła samotna łza.
- Naprawdę nie wiem. - powiedziałem.
- To ja ci powiem a raczej przypomnę o co chodzi. Jakieś półtorej godziny temu powinniśmy siedzieć u mnie w pokoju i oglądać film na laptopie. Tym czasem ty siedzisz u siebie i odpisujesz na e-maile a ja czekam na ciebie jak jakaś głupia. Teraz już pamiętasz? - powiedziała a łzy spłynęły po jej ślicznych policzkach.
- O matko. Teraz już pamiętam. Kochanie przepraszam. Nie chciałem. - powiedziałem. Chciałem ją przytulić ale się cofnęła.
- Nie chciałeś? Wiesz co Harry szybciej bym się spodziewała po Niall'u, że zapomnij o takiej sprawie. Ale ty? Ty który sam mi obiecałeś, że obejrzymy ten głupi film? Chłopak, którego uważałam za dorosłego i odpowiedzialnego? Wiesz co ci jeszcze powiem? Nie sądziłam, że się na tobie zawiodę. A  jeszcze jedno. Bądź duży. - powiedziawszy to wyszła z mojego pokoju i trzasnęła drzwiami. Ale sobie nagrabiłem. Jak mogłem zapomnieć o tym, że obiecałem mojej ukochanej wspólny wieczór. Super. Po prostu super ze mnie chłopak. Wiedziałem, że nie będzie chciała mnie już widzieć. Dlatego poszedłem wsiąść szybki prysznic i pójść spać. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem w objęciach Morfeusza.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani. I oto jest nowy rozdział. Wiem, że obiecywałam wam dłuższy ale coś mnie naszło aby napisać oto taki krótki rozdział oczami Harry'ego. I co myślicie? Martyna mu wybaczy czy raczej będą mieć z Harrym ciche dni? Czekam na wasze opinie w komentarzu. Następny rozdział postaram się dodać w środę najpóźniej w czwartek. Ale już wam mogę powiedzieć, że będzie on dłuższy od tego. Tego jestem pewna. Dobra nie będę się już tak rozpisywać.  Życzę wam miłej nocki i udanego tygodnia. Pozdrawiam was Miśki cieplutko...

~Mrs. Tomlinson...


niedziela, 3 stycznia 2016

Dla Ciebie... cz.45

Włącz... 

* 23.08.2012r. - ranek *

* Oczami Louisa *

   Te trzy dni były super. Od momentu kiedy cała paczka z Polski jest u nas to w domu nie jest tak pusto. Fakt, że jest nas pięciu nie oznacza tego, że ciągle siedzimy razem i się wygłupiamy.Wtedy każdy z nas siedzi w swoim pokoju. Liam rozmawia ciągle z Weroniką a Harry z Martyną. Niall gra na gitarze. Zayn długo śpi a jak już wstanie to rysuję albo piszę piosenki. A ja? Ja najczęściej biorę gitarę i plik kartek. Siadam na łóżku i piszę piosenki. Mam już ich pełno. Oczywiście chłopacy nie wiedzą o wszystkich. Na płyty trafiają tylko te piosenki, które uznam za najlepsze. Takie, które możemy śpiewać na pięć głosów. A nie wszystkie się do tego nadają. Dużo moich piosenek jest  na jeden głos. Ale to nie ważne. Aktualnie siedzę w kuchni i pijąc sok ( oczywiście marchewkowy ) myślę nad tym o co wczoraj zapytał mnie Dawid. Wczoraj kiedy robiliśmy grilla w ogrodzie dowiedziałem się, że ma on starszego brata Michała. Dawid powiedział mi, że Michał jest szczęśliwe zakochany i chciał by się oświadczyć ale nie wie gdzie mógł by to zrobić. W końcu zapytał mnie czy mógł bym wynająć dla Michała i Majki ( dowiedziałem się jak ma na imię ) cały London Eye aby kapsuła w, której oni by byli zatrzymała się na samej górze i Michał by się wtedy oświadczył. Oczywiście Dawid mnie zaraz za to przeprosił i poprosił abym zapomniał, że o to pytał. Jednak to nie dawało mi spokoju. Po tym jak posprzątaliśmy po grillu poszedłem do swojego pokoju i sprawdziłem w necie ile kosztuje wynajęcie całego London Eye. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie była to jakaś ogromna suma. Zarezerwowałem wstępnie dzień 25.08. i poszedłem spać. Teraz siedzę w kuchni i czekam na Dawida aby mu o tym powiedzieć. Po chwili w drzwiach kuchni stanął Dawid ubrany w dresy. Spojrzałem na spojrzałem na zegarek wiszący nad drzwiami. 8:45. Trochę wcześnie jak na niego. Chociaż ja wstałem o 8:00 i czekałem na niego 45 minut. Wstałem od stołu i zabierając szklankę z sokiem ze stołu podszedłem do niego.



- Siema. - powiedziałem i przybiłem z nim piątkę.
- Hej. Długo tu siedzisz? - zapytał lekko ziewając.
-Nie. Słuchaj. zadzwoń do Michała i powiedz mu, że jutro razem z Majką maja tu być. - powiedziałem i napiłem się soku.
- Czekaj. Co? O czym ty mówisz? - zapytał lekko zdziwiony.
- Stary jak to o czym? O tym, że Michał i Majka muszą tu jutro być. A no i niech Michał nie zapomnij pierścionka. - powiedziałem chowając pustą już szklankę do zmywarki.
- Zaczekaj. Mówisz o tym co ci powiedziałem wczoraj? Załatwiłeś London Eye? - dopytywał zaskoczony.
- Tak. W końcu raz w życiu ma się taką szansę jaką ma teraz Michał. Idź już w końcu i zadzwoń do niego. No i oczywiście powiedz mu to wszystko. - powiedziałem klepiąc go w plecy.
-No tak. Dzięki Louis. Nie wiem jak ci dziękować. Jesteś super przyjacielem. - powiedział i odkładając szklankę poszedł w stronę drzwi.
- Weź przestań. Idź już zadzwonić. - powiedziałem a on wyszedł z kuchni i poszedł po schodach do góry. Ten dzień zaczął się super. Uwielbiam uszczęśliwiać ludzi i takie dni.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Hej Kochani. Przepraszam Was, że rozdział nie pojawił się wczoraj tak jak obiecywałam, ale nie miałam neta. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Liczę też na to, że ten rozdział wam się podoba.Przepraszam Was też za to, że jest taki krótki. Wiem obiecywałam długi ale nie miałam na niego pomysłu. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Czekam na wasze komentarze. One bardzo mi pomagają. Życzę wam miłej niedzieli i tygodnia. Ściskam was i do nn...

~Mrs. Tomlinson....
 


piątek, 1 stycznia 2016

2016!!

Kochani W tym nowym roku 2016 chciała bym wam życzyć:
                           Dużo Szczęścia, Spełnienia Marzeń, Dużo Miłości, Uśmiechu na co dzień,
                    Dużo Kasy, Super Ocen w szkole, Fajnej Pracy, Super Przyjaciół i Dużo Fajnych chwil.
                              Niech ten rok będzie lepszy niż poprzedni. Życzę tego Wam i Sobie.

~Mrs. Tomlinson....
P.S.
 Wierzę też, że ciągle będzie Was tu przybywać. To jest moje największe marzenie. I przy okazji. Nowy rozdział już jutro. Jeszcze raz. Szczęśliwego Nowego Roku..... <3 p="">