* 25.08.2012r. - godz. 10:30 *
* Oczami Dawida *
To właśnie ten dzień. To właśnie dzisiaj Michał zrobi ogromy krok w przyszłość swoją i Majki. Właśnie dzisiaj poprosi ją o rękę. Tak się cieszę. Chcę aby zawsze im się dobrze układało a to co chce zrobić Michał to pierwszy krok w naprawdę nową przyszłość. Stoimy właśnie z chłopakami na dole i czekamy na dziewczyny. Jak zwykle się spóźniają. Razem z chłopakami postanowiliśmy, pokazać Majce i Michałowi Londyn a potem na odpowiednią godzinę iść na London Eye. Majka oczywiście się niczego nie spodziewa. Nagle u szczytu schodów zobaczyliśmy:
Agatę, Darię, Hankę,
Majkę,
Martynę i
Weronikę. Wszystkie wyglądały obłędnie. Spojrzałem na Niall'a, który cały czas patrzył na Agatę. Szturchałem go lekko w ramię. Lekko się uśmiechną i wzruszył ramionami. Kiedy dziewczyny były już przy nas wyszliśmy przed dom. Już mieliśmy iść, ale Lou przypomniał sobie, że zapomniał tej całej umowy na London Eye. Oczywiście powiedział, że nie ma telefonu aby Majka się nie domyśliła o co chodzi. Kiedy byliśmy już w parku przez, który musieliśmy Louis powiedział.
- Dobra kochani. Ponieważ jesteście u nas już tak długo to dzisiaj poznacie moją dziewczynę Eleonor. Będzie czekała na nas w jednym miejscu do którego udamy się na sam koniec naszej wycieczki. - powiedział i uśmiechnął się tak jak to on.
- Lou dlaczego dopiero dzisiaj ją poznamy? - zapytała Hanka.
- Bo tak. W końcu dzisiejszy dzień jest dniem niespodzianek. I oto była pierwsza z nich. - powiedział.
- To będą jeszcze jakieś niespodzianki? - zapytała Majka.
- Tak. I to całe mnóstwo. - powiedziałem i zerknąłem na Niall'a.
- Dobra. Kto ma ochotę na najlepsze lody w tej części Londynu? - zapytał Harry.
- JA! - odpowiedzieliśmy wszyscy razem.
- To idziemy! - krzyknął Liam i razem z Weroniką wyszli na przeciw nas.
- Niall możemy chwilę porozmawiać? - zapytałem chłopaka.
- No pewnie. - odpowiedział i podszedł do mnie. Uśmiechnąłem się porozumiewawczo do Darii a ona od razu dogoniła Agatę. - To o czym chciałeś ze mną porozmawiać? - zapytał po chwili.
- No właśnie. Niall powiedz mi co myślisz o Agacie? - zapytałem go bez owijania w bawełnę.
- O Agacie? No wiesz... Jest fajna, miła, zabawna i... - przerwał.
- I ładna? - dokończyłem za niego.
- Tak. I łada. A dlaczego pytasz? - zapytał i spojrzał na mnie trochę jak by zbity z tropu.
- Stary nie obraź się, ale widać jak na nią patrzysz. Jak ją widzisz to odlatujesz gdzieś jak by w inny wymiar. Przyznaj. Agata ci się podoba nie? - powiedziałem i poklepałem po ramieniu.
- Tak masz rację. Bardzo mi się podoba. - powiedział i jak to on oblał się rumieńcem.
- Dlaczego jej o tym nie powiesz? Na przykład dzisiaj? Może pod London Eye? - powiedziałem z wielkim przekonaniem.
- Tak myślisz? - zapytał.
- Ja to wiem. Zastanów się nad tym a teraz chodź bo zaraz będzie ta butka z lodami. - powiedziałem i przyspieszyłem. Już po chwili byłem ponownie u boku Darii. Dałem jej całusa i powiedziałem na ucho " Potem ci powiem o co chodziło dobrze? " Ona tylko kiwnęła głową na znak, że się zgadza. Chodziliśmy po całym Londynie. Byliśmy chyba dosłownie wszędzie. Spojrzałem na telefon. 15:50. Już tak późno? Podszedłem do Lou i pokazałem, która godzina. Ten tylko szybko powiedział: Dobra Kochani. Idziemy na London Eye. Po tych słowach wszyscy ruszyliśmy za Lou w danym kierunku. Na szczęście zdążyliśmy.
* Oczami Majki *
* London Eye *
Kiedy byliśmy już pod London Eye czekała tam na nas
dziewczyna Lou. Na rzut oka widać, że do siebie pasują. Lou się z nią przywitał a potem zniknął gdzieś na chwilę. Po chwili London Eye ruszył. Kiedy jedna tuba zatrzymała się i otworzyła to weszliśmy do niej z Michałem. Kiedy już w niej byliśmy myślałam, że kolejna też się zatrzyma ale tak się nie stało. Spojrzałam na Michała. On zachowywał się tak jak by nic się nie stało. Złapał mnie za rękę i powiedział, że wszystko jest dobrze. Gdy jechaliśmy tak w górę patrzeliśmy na widoki. Jakie to wszystko jest piękne z takiej wysokości. Nagle London Eye się zatrzymał. Spojrzałam ponownie na Michała. On jak gdyby nigdy nic powiedział:
- Spokojnie kochanie. Nic się nie dzieje. - powiedział i podszedł do mnie.
- Czy ty wiesz co mówisz? Utknęliśmy na London Eye. - powiedziałam trochę zdenerwowana.
- Kochanie posłuchaj. Wcale nie utknęliśmy. Wszystko jest dobrze. - powiedział i uklęknął na jedno kolano.
- Jak to wszystko jest w porządku? I co ty wyprawiasz? - powiedziałam. Nie wiedziałam już co mam robić.
- Maju kochanie.. - zaczął Michał i złapał mnie za rękę. - ... jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Wiesz o tym. Wiesz też, że nie chciał bym cię nigdy stracić. - powiedział i pocałował wierzch mojej dłoni.
- Tak wiem o tym. Dlaczego teraz o tym mówisz? - zapytam zdziwiona.
- Maju ten London Eye specjalnie się zatrzymał. A mówię o tym teraz bo podjąłem bardzo ważną decyzję w moim całym życiu. - powiedział i wyciągnął coś z kieszeni.
- Jaką decyzję kochanie? - zapytałam.
- Maju kochanie... Czy uczynisz mnie najszczęśliwszym facetem na świecie i zostaniesz moją żoną? - zapytał i otworzył małe czerwone pudełeczko. Moim oczom ukazał się śliczny pierścionek.
- Michał ja... Nie wiem co powiedzieć... Zaczekaj już wiem. TAK! - krzyknęłam a Michał założył mi pierścionek na palec. Kiedy wstał uściskałam go mocno i pocałowałam w usta.
- Kocham Cię. - powiedział.
- Ja Ciebie też. - odpowiedziałam i przytuliłam go.
- A teraz wracamy na ziemię. - powiedział i London Eye ruszył. Całą drogę na dół staliśmy przytuleni do siebie. Bardzo kocham Michała i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Kiedy byliśmy już na dole pokazałam im rękę na której był pierścionek. Wszyscy jak na zawołanie zaczęli nam wiwatować. Dziewczyny też mi powiedziały, że kiedy ja z Michałem byłam na górze to tu na dole Niall poprosił Agatę o chodzenie a ona się zgodziła. Ten dzień faktycznie był pełen niespodzianek. Kiedy wszyscy już się uspokoiliśmy poszliśmy w stronę domu. To był na prawdę super dzień.
* Oczami Michała *
Kiedy London Eye się zatrzymał na moment zacząłem wątpić czy to się wszystko uda. Jednak kiedy uklęknąłem i poprosiłem ją o rękę wszystkie wątpliwości znikły. Gdy się zgodziła poczułem się takk jak by ktoś dał mi nowe życie. Taką jak by drugą szansę. Kiedy byliśmy już na dole to chłopacy powiedzieli mi, że Niall poprosił Agatę o chodzenie a ta się zgodziła. No i super. Przyszli tu jako przyjaciele a do domu wracają jako chłopak i dziewczyna. To tak jak ja z Majką. Tylko, że my wracamy jako nażyczeni. Ten dzień był super. Kiedy byliśmy już w domu Lou razem z Eleanor zrobili kolację. Gdy zjedliśmy razem z chłopakami szybko posprzątaliśmy i poszliśmy oglądać Tv. Kiedy kładłem się spać było około godziny 23:15. Nawet nie wiem kiedy zasnąłem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Kochani. I oto jest rozdział, który miał być ostatnio. I jak wam się podoba? Mam nadzieję, że bardzo bo mi tak średnio. Ale może dlatego, że ja go napisałam? Tak to chyba właśnie dlatego. Chciałam dodać dzisiaj jeszcze jeden rozdział ale nie uda mi się to ( znowu). Ale za to w niedzielę postaram się dodać dwa. Także moi kochani, życzę wam udanego weekendu i tym co zaczynają ferie szczęśliwego wypoczynku. :*
Pozdrawiam,
~Mrs. Tomlinson...