# Następnego dnia rano #
Rano obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Zapomniałem, że mam nastawiony budzik. Nie pamiętam nawet czemu go nastawiłem. Ledwo podniosłem głowę aby zobaczyć, która godzina. Po pewnym czasie wstałem jednak z łóżka. Wyszedłem z pokoju, w którym Szymon mnie ulokował na tą noc. Podszedłem do drzwi łazienki. Zapukałem. Nikt nie odpowiedział, więc wszedłem aby wsiąść prysznic. Myślałem, że Szymon na pewno jeszcze śpi. Kiedy się trochę odświeżyłem wyszedłem po cichu z łazienki i zszedłem po schodach na dół. Zatrzymałem się przed drzwiami kuchni. Wyjąłem telefon z kieszeni aby sprawdzić, która godzina. Była 9:10. Schowałem telefon do kieszeni i wszedłem do kuchni. Kiedy wszedłem do pomieszczenia zobaczyłem Szymona siedzącego przy stole. Siedział z głową opuszczoną na dół a przed nim stał kubek z gorącą kawą. Kiedy podniósł głowę zobaczył mnie i szeroko się do mnie uśmiechną. Odwzajemniłem gest i nalałem sobie do kubka świeżo zaparzonej kawy. Wziąłem kubek do ręki i usiadłem na przeciwko Szymona przy stole. Zrobiłem dwa łyki gorącego napoju i poczułem, że wracam do życia. Spojrzałem na Szymona. Wyglądał jak by wcale nie spał. Myślałem, że może wstał wcześnie ale to do niego nie podobne. Z zamyśleń wyrwał mnie głos Szymona.Szymon : I jak tam stary? Wypoczęty?
Ja : Tak. a ty? Spałeś coś?
Szymon : Tak. Ale zasnąłem dopiero chyba około 3.
Ja : Aha. To o której wstałeś?
Szymon : Obudziłem się o 7 a wstałem o 8.
Ja : Czemu nie poszedłeś jeszcze spać?
Szymon : Próbowałem jednak nie umiałem już zasnąć.
Ja : Aha.
Szymon : No. Postanowiłeś już coś?
Ja : Niby z czym?
Szymon : No z tym spotkaniem z twoim tatą.
Ja : Aha. Masz na myśli ten list?
Szymon : No tak. Postanowiłeś coś sensownego?
Ja : Tak. Postanowiłem, że wezmę go na spotkanie.
Szymon : Jesteś pewny
Ja : W życiu nie byłem bardziej pewny.
Rozmowę przerwał dźwięk mojego telefonu. Wyciągnąłem go z kieszeni i spojrzałem na wyświetlacz. Widniał tam wielki napis " MICHAŁ ". Wysłał mi SMS-a jak zwykle z reszta. Napisał : " Gdzie jesteś? Czemu wczoraj nie odpisałeś? Mama i ja się martwimy. Za ile będziesz w domu? " Odpisałem mu, że wrócę przed 12-tą i tę noc spędziłem u Szymona. . Schowałem telefon do kieszeni spodni i wypiłem do końca swoją kawę. Wstałem od stołu i umyłem naczynie w zlewie. Bez słowa wyszedłem z kuchni do przedpokoju. Złapałem swoją bluzę i wyszedłem na dwór. Zaraz za mną wybiegł Szymon. Stanąłem przy jego furtce i gapiłem się na drogę. Szymon stał obok mnie i patrzył w to samo miejsce co ja. Staliśmy w długiej ciszy. W końcu powiedziałem.
Ja : Dobra stary. Dzięki, że mnie przechowałeś przez tą noc.
Szymon : Spoko. Idziesz już?
Ja : No. Mam jeszcze parę spraw do załatwienia.
Szymon : Spoko. Rozumiem.
Ja : Widzimy się wieczorem na imprezie u Dominika.
Szymon : To jednak będziesz?
Ja : No. Muszę się zabawić. Do wieczora. Narazie.
Szymon : Narazie.
Wyszedłem z podwórka Szymona u poszedłem w stronę parku. Miałem jeszcze trochę czasu do 12. Przeszedłem się wzdłuż strumyka. Kiedy dotarłem do ławki, na której razem z Darią napisałem piosenkę. Stanąłem przy niej i obserwowałem płynący strumyk. Przypomniałem sobie ten dzień. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Spojrzałem na telefon. była 10:59. Postanowiłem, że pójdę już do domu. Uznałem, że stanie obok tej ławki nie miało sensu. Z parku wszedłem jeszcze do sklepu. Kupiłem sobie puszkę mirindy i poszedłem do domu. Bałem się, że jak mama mnie zobaczy to zacznie płakać ze szczęścia bo nic mi się nie stało albo coś w tym stylu na pewno się stanie. Bałem się też reakcji Michała. Nie wiedziałem co mógł by mi powiedzieć. Z zamyśleń wyrwał mnie krzyk jakiejś kobiety. Nie wiedziałem o co jej chodziło. Ze wszystkich słów zrozumiałem tylko " UWAŻAJ ! " Nie wiedziałem na co. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami. Nie wiem dlaczego ale znalazłem się na ziemi. Jedyne co pamiętam zanim znowu zemdlałem to ludzie, którzy byli wkoło mnie.
Hej. Przepraszam was, że dopiero teraz ale miałam małe problemy z internetem. Ten rozdział jest rozbity na dwie części. Mam nadzieję, że wam się podoba bo jeszcze jeden będzie tak zrobiony. Druga część tego rozdziału pojawi się może jeszcze dzisiaj wieczorem... Pozdrawiam... :) ^^ ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz