środa, 6 sierpnia 2014

Dla Ciebie.. cz.29 ( cz. 1 )

  Kiedy wyszli Michał sprawdził czy na pewno poszli i spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Nie wiedziałem o co chodzi. Po pewnym czasie Michał powiedział.
Michał : Mam problem.
Ja : Ty masz problem?
Michał : Tak. Ja ma problem.
Ja : Jaki?
Michał : Chodzi o mnie i Majkę.
Ja  Co jest?
Michał : Wiesz jak długo jesteśmy razem co nie?
Ja : No. Dwa lata. A czemu o to pytasz?
Michał : Właśnie. Dwa lata. Tylko, że ja nie chcę aby Majka była już moją dziewczyną.
Ja : Co? Tylko nie mów, że chcesz z nią zerwać?
Michał : Nie. To nie to.
Ja : To co?
Michał : Pragnę aby Majka została moją...
Ja : Twoją?? No kim?
Michał : Chcę poprosić Majkę o rękę.
Ja : WOW. Serio?
Michał : Tak. Serio.
Ja : To nie rozumiem w czym problem.
Michał : Nie mam pierścionka. I tu już mam groźbę. Czy jak wyjdziesz ze szpitala to pomożesz mi coś wybrać?
Ja : Ja? A czemu nie Daria albo Martyna?
Michał : Bo proszę o pomoc brata. To jak? Pomożesz?
Ja : Zgoda. A teraz już idź bo Majka pewnie czeka na ciebie.
Michał : Dobra. Dzięki za rozmowę. Narazie.
Ja : Nie ma za co. Narazie.
 Kiedy wyszedł myślałem, że nie rozmawiałem ze swoim bratem tylko z kimś innym.  Nie sądziłem, że Michał będzie chciał się oświadczyć Major a tu proszę.  Taka niespodzianka.  Zawsze wiedziałem, że to kiedyś nastąpi.  Nie sądziłem jednak, że tak szybko.  Znając Michała to wymyśli jakiś nietypowy sposób na oświadczyny.  Moje rozmyślania przerwał dźwięk otwieranych drzwi. Spojrzałem w tamtą stronę.  W drzwiach stał lekarz i się uśmiechał. Wszedł do sali i podszedł do mojego łóżka. Zapytał się czy dobrze się czuję i czy odczuwam jakiś ból głowy. Kiedy powiedziałem, że wszystko jest OK on zapisał coś w mojej karcie. Powiedział jeszcze, że lekarstwa już nie będą podawane. Kiedy był już przy drzwiach zatrzymał się jeszcze i spojrzał w moją stronę. Nadal z uśmiechem na twarzy powiedział, że za pięć dni zostanę wypisany. Potem wyszedł z sali. Po tych słowach na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech. Jeszcze tylko pięć dni i wrócę do domu. Nie wiem nawet kiedy oddałem się w krainę Morfeusza.

Hej hej kochani. Tak jak wczoraj pisałam zjawiam się z kolejną częścią. I jak? Podoba się? Mam nadzieję, że tak. Wieczorem postaram się dodać kolejną część..

                                                   Kofffam was Kwiatonators.. :)

1 komentarz:

  1. I to jest ten wieczór 6 sierpnia ? bardzo ciekawe... czekamy na następną część!

    OdpowiedzUsuń