*Oczami Darii*
- Hania co tam u ciebie i Szymona? Wszystko dobrze? - zapytałam.
- Tak wszystko dobrze. A może nawet lepiej. - odpowiedziała z uśmiechem.
To dobrze. Nigdy wcześniej nie widziałam go tak szczęśliwego. - powiedziałam również się uśmiechając,
- Serio?- zapytałą lekko zdziwona.
- Tak. Wydaje mi się, że przy tobie Szymon jest bardziej radosny. Nie zauważyłaś tego? - powiedziałam.
- No nie. Ale to chyba dobrze, że tak jest prawda? - powiedziała.
- Wiesz nawet bardzo dobrze. - powiedziała Agata.
- Dokładnie. Po ostatnim związku był totalnie przybity. Nie szło na niego patrzeć. - wtrąciła Martyna z nad telefonu.
- Ostatniego związku? - zapytała zaskoczona blondyneczka.
- Aaa. Bo nic ci pewnie nie mówił. - zaczełam a po chwli dodałam, - Widzisz zanim poznał ciebie to chodził z taką jedną Martą. Był w niej strasznie zakochany jednak ona się nim tylko bawiła. Nic do niego nie czuła. Zostawiła go po kilku miesiącach mówiąc mu, że wcale go nie kochała. Po tym wszystkim nieźle się załamał. - powiedziałam i poprawiłam się na sofie.
- Na serio?! - zapytała totalnie zdziwiona.
- Tak. Wtedy wszyscy byliśmy z nim Nigdy go nie opuszczaliśmy. - powiedziała Martyna.
- A kiedy to wszystko było? - zapytała po chwili milczenia.
- Jakieś półtora roku temu,- powiedziałam szybko.
-No właśnie. Ale już wszystko wiesz. Ona na serio ją kochał. Jednak Syzmon jest teraz z tobą i widać, że cie kocha. - dodała Ahata.
- No właśnie. Dobra Daria a co tam u ciebie i Dawida słychać? - zapytała Martyna.
- Co? Nie rozumiem. Jak u mnie i Dawida? - odpowiedziałam zdzwiona.
- Nie udawaj. Przecież widać jak na siebie patrzycie. - powiedziała Hanka.
- No i co z tego, że patrzymy? I tak nic z tego chyba nie będzie. - powiedziałąm.
- Ta jasne. Będzie tylko ty i on boicie się o tym sobie powiedzieć. - powiedziałą Hanka.
- Wcale nie po prostu.... - przerwałam bo w tej chwili do salonu weszli Dawid i Szymon. Nie chciałam aby usłyszeli o czym rozamwaimy.
Szymon szybko usiadł obok Hanki a Dawid usiadł na swoim ulubionym fotelu. W pomieszczeniu ponownie zapadła cisza jednak nie tak dziwna jak przed tem. Spojrzałam za okno. Słońce chyliło się już ku zachodowi. Uwielbiam zachody słońca. Kiedy spowrotem sie odwróciłam Hanka i Szymon już wychodzili mówiąc, że mają coś do załatwienia. Po chwili to samo uczyniły Agata i Martyna mówiąc mi i Dawidowi, że też mają coś do zrobienia i, że widzimy się jytro. Kiedy wyszły zostałam w pokoju sama z Dawidem. To mi nawet pasowało. No Daria, Teraz albo nigdy. Powiedz mu, że....
Hej hej. Co tam u was? Chciałam was bardzo przeprosić, że dopiero teraz i podzękować za aż 3 komentarze pod poprzednim rozdziałem. Ten rozdział kończy się tak ponieważ chcę zostawić wam trochę nie dosytu. I ponownie robimy tą samą akcję tylko tym razem:
2 Komentarze = Nowy Rozdzaił
Okej. W takim razie czekam na wasze komentarze i udanej nocy i jutrzejszego dnia.
P.S. Przepraszam za literówki jeśli jakieś tam wpadły.. :)
Szkoda, że taki krótki... Czuję niedosyt ^^ Czekam na Next :**
OdpowiedzUsuńZgadzam się z moim przed mówcą... Czuję totalny niedosyt... ^^ Czekam na nn^^
OdpowiedzUsuń