piątek, 3 lipca 2015

Dla Ciebie... cz.34

# Tydzień później #

 Dziś mija tydzień od kiedy Daria i ja jesteśmy razem. Jest to też dzień ściągnięcia gipsu z ręki i nogi. Czekałem na ten dzień tak długo. Wychodzą z gabinetu zabiegowego przypomniałem sobie o chłopcu, którego poznałem w dniu mojego wypisu. Naściemniałem Michałowi, że muszę iść do toalety i poprosiłem go aby poczekał na mnie pod gabinetem lekarza. Jak to on powiedział coś tam pod nosem i poszedł. Kiedy zniknął z mojego pola widzenia ruszyłem do sali gdzie leżał Damian*. Kiedy stanąłem w drzwiach od razu go rozpoznałem. Dalej leżał sam na sali. Bardzo mi go było szkoda. Patrząc na niego zapukałem w drzwi. Kiedy odwrócił głowę i mnie zobaczył jego mina była bezcenna. Gestem ręki zaprosił mnie do środka sali. Od razu uczyniłem to o co poprosił. Usiadłem na tym samym krzesełku co ostatnio i patrzyłem na niego. Wyglądał tak jak ostatnio kiedy go widziałem. No może trochę urósł. Chyba zauważył, że mu się przyglądam bo się odezwał.

- Co się tak na mnie dziwnie patrzysz? - zapytał i zrobił głupią minę.
- Wcale się dziwnie na ciebie nie patrzę. po prostu dawno się nie widzieliśmy. - stwierdziłem zgodnie z prawdą.
- Tak to prawda. Ostatnio miałeś gips. - stwierdził.
- Masz rację. Przyszedłem do ciebie zaraz jak wyszedłem z sali zabiegowej. - powiedziałem z uśmiechem.
- To dzisiaj ci go ściągnęli? - dopytywał.
- Tak. A jak ty się czujesz? Jak noga? - dopytywałem.
- Dobrze. Fajnie, że pytasz. - powiedział i sięgnął po coś pod poduszkę. - Trzymaj. To dla ciebie. - dodał po chwili i podał mi średniej wielkości pudełeczko.
- Co to takiego? - zapytałem.
- Jak otworzysz to się dowiesz. - powiedział. Otworzyłem powoli pudełko a moim oczom ukazała się ramka ze zdjęciem. Na tym zdjęciu byłem ja z Damianem. Kiedy po wyjściu ze szpitala przyjeżdżałem tu ponownie  na kontrolę odwiedzałem go. To zdjęcie zrobiliśmy sobie ostatni raz kiedy się widzieliśmy.
- Poprosiłem pielęgniarkę aby kupiła mi ramkę i je wydrukowała. - powiedział z uśmiechem.
- Ono jest dla mnie? - dopytywałem.
- Tak. Abyś nigdy o mnie nie zapomniał. - powiedział Damian z uśmiechem.
- Nie zapomnę. Obiecuję ci to. - powiedziałem i schowałem zdjęcie ponownie do pudełka. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę. Damian powiedział, że lekarze cały czas leczą jego nogę i są dobrej myśli. Powiedział też, że zaczął go ponownie odwiedzać starszy brat. Bardzo mnie ta informacja ucieszyła. Nagle przypomniałem sobie o Michale, który czekał na mnie pod gabinetem lekarza. Pożegnałem się z młodym i obiecałem mu, że jeszcze do niego wpadnę. Wszedłem z jego sali i pokierowałem się prosto pod gabinet lekarza. Kiedy zobaczyłem Michała od razu go przeprosiłem i weszliśmy do gabinetu. Lekarz powiedział, że kości w nodze i ręce pięknie się zrosły a rehabilitacja ręki nie będzie trwała długo. Kiedy zapytałem czy będę mógł grać na gitarze powiedział, że to żaden problem. Podziękowaliśmy mu i wyszliśmy z gabinetu. Michał chciał się odezwać ale ja go wyprzedziłem i wszystko mu powiedziałem. Nic nie powiedział i w ciszy udaliśmy się do jego samochodu. Gdy ruszyliśmy napisałem do do Darii i Martyny aby o 15:00 przyszły pod Lidla gdzie odbywały się lekcje przed moim wypadkiem. Aktualnie była 12:10. Cały czas jechaliśmy z Michałem w ciszy ale w końcu mnie to wkurzyło i się odezwałem.

# Rozmowa #

Ja : Stary wszystko ok?
Michał : Tak. Czemu pytasz?
Ja : Bo nic nie mówisz a normalnie nawijasz jak nakręcony.
Michał :A bo denerwuje się tymi oświadczynami.
Ja : A czym się tu martwić? Ty ją poprosisz a ona się zgodzi.
Michał : Tak myślisz?
Ja : Ja nie myślę. Ja to wiem. Weź się nie martw.
Michał : Masz rację. Dobra a co tam u ciebie?
Ja : U mnie? W jakim sensie?
Michał : A w takim, że od tygodnia cały czas z kimś piszesz. Kto to taki?
Ja : Aaaa o to chodzi.
Michał : Nooo. To z kim tak wymieniasz te SMS-y?
Ja : No dobra. I tak byś się dowiedział.
Michał : O czym?
Ja : Od tygodnia ja i Daria jesteśmy razem.
Michał : No stary to gratulację. pasujecie do siebie.
Ja : Dzięki. Tak jak ty z Majką.
Michał : To też prawda.
Ja : A tak przy okazji. Masz tu gdzieś pierścionek? Jak tak to pokaż. 
Michał : W schowku. Czerwone pudełeczko.

 Otworzyłem schowek i wyciągnąłem z niego czerwone nie za duże pudełeczko. Obejrzałem je z każdej strony a potem spojrzałem na Michała. Tylko kiwnął głową na znak, że mogę zobaczyć. moim oczom ukazał się piękny srebrny pierścionek. Był świetny. Nie wiedziałem, że mój brat ma taki gust. Zamknąłem pudełeczko i ponownie schowałem je do schowka. Zanim się obejrzałem staliśmy już pod domem. Odpiąłem pasy i już miałem wysiadać ale zatrzymał mnie głos Michała.

- Myślisz, że jej się spodoba? - zapytał.
- Pewnie. Jest świetny. - odpowiedziałem.
- Dzięki. A i Dawid. Musisz o czymś wiedzieć. - powiedział.
- Wiedzieć? O czym? - zapytałem lekko zdenerwowany.
- W domu czeka na ciebie mama z tatą. Może to czas aby im powiedzieć? - powiedział.
- Powiedzieć? O czym? - odpowiedziałem.
- O tym, że podpisałeś kontrakt. - wyjaśnił.
- To nic im nie powiedziałeś? - dopytywałem.
- Nie. Pomyślałem, że sam będziesz chciał to zrobić. - odpowiedział.
- Dzięki. I wiesz co? Powiem im. Nie ma co tego tak dalej ukrywać. - powiedziałem i wysiadłem z samochodu. Michał uczynił to samo co ja i udaliśmy się do domu. Oczywiście zaraz po moim wypadku Michał zawiadomił tego kolesia, że na razie nie będę mógł komponować ani nic a on to przyjął bez problemu. Wchodząc do domu usłyszeliśmy z salonu rozmowę. Michał ściągnął swoją bluzę jednocześnie krzycząc, że już jesteśmy i zaraz potem wbiegł po schodach do swojego pokoju. Spojrzałem w lustro i sprawdziłem czy nigdzie nie jestem brudny a potem wszedłem do salonu. Od razu podszedł do mnie tata i mocno przytulił. To właśnie tego mi brakowało przez te lata kiedy go nie było.



*Wyjaśnienie:
Damian to chłopak, który pojawił się w rozdziale 29. Jeśli ktoś go nie pamięta proszę się cofną i przeczytać to jeszcze raz bo Damian się jeszcze kilka razy pojawi.....



Hej Wszystkim. Oto kolejny rozdział. Mam nadzieje, że się wam podoba i dalej będziecie to czytać. Proszę też abyście polecali tego bloga dalej swoim znajomym.  Dobra czekam na wasze opinie w komach.

4 Komentarze = Nowy Rozdział  :)

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział a pierścionek świertny. A jak Dawid spotkał się z tym chłopcem to aż mi się łezka w oku zakręciła ^^ Czekam na NN ^_^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle świetny^^ Czekam na Next ��

    OdpowiedzUsuń
  3. ^^WoW^^ Na nic więcej mnie nie stać... czekam na Next ��✌

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdzaił... Czekam na Next... ♬♬

    OdpowiedzUsuń