--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Włącz... :)
* 24.08.2012r. - ranek *
* Oczami Dawida *
Dzisiaj Michał i Majka mają samolot. Tak się cieszę, że to właśnie tutaj, w Londynie Michał poprosi ją o rękę. Mówiłem, że znajdę odpowiednie do tego miejsce. I jak to ja. Oczywiście słowa dotrzymałem. Z resztą gdyby nie Louis to nie udało by mi się to wszystko. Na serio jest super przyjacielem. Z resztą tak samo jak pozostali. Nie sądziłem, że Harry, Liam, Niall i Zayn zgodzą się na ten mój pomysł. Oni są na serio super. Jest godzina 7:45. Jestem jeszcze w pokoju a dokładniej mówiąc w... łóżku. Sam nie wiem dlaczego tak wcześnie się obudziłem. Może to wszytko przez to, że dwie bliskie dla mnie osoby przylecą tu dzisiaj? Tak to na pewno przez to. Spojrzałem ponownie na zegarek. 7:50. Dobra pora wstać. Powoli wygramoliłem się z łóżka i podchodząc do szafy zabrałem z niej ubrania na dziś.Poszedłem do łazienki i już po 15 minutach bylem gotowy. Kiedy wróciłem do pokoju zabrałem laptopa i uruchamiając go usiadłem, z nim na łóżku. Gdy się już uruchomił szybko obczaiłem Facebook'a. Było kilka powiadomień, że moi znajomi lubią moje zdjęcie. Czyli nic nowego. Wylogowałem się i zerknąłem jeszcze na moją pocztę. Już od dłuższego czasu nie miałem żadnych wieści od Damiana i myślałem, że zobaczę jaką wiadomość od niego. Niestety. Nic takiego nie było. Zamiast tego zauważyłem, że dostałem wiadomość od swojego menago. Szybko ją odczytałem. Brzmiała ona tak:
Cześć Dawid. Co tam u ciebie? Mam nadzieję, że wszystko dobrze i, że nie połamałeś się w tym Londynie co? Myślę, że się nie mylę. Pewnie zastanawiasz się dlaczego piszę do Ciebie skoro umówiliśmy się, że do twojego powrotu nie będziemy mieli kontaktu. Już ci wszystko tłumaczę. Chodzi o twoją piosenkę. Widzisz jakieś 3 dni temu zaprezentowałem ją przed resztą moich ludzi. Wszyscy jednogłośnie stwierdili, że jest ona świetna. Pewnie teraz zastanawiasz się co to oznacza. Oznacza to, że zaraz jak wrócisz z Londynu wchodzisz do studia i nagrywasz DEMO. My je rozsyłamy do kilku sklepów muzycznych i radia. Potem będziemy obserwować rynek. Mam nadzieje, że ucieszyłem cię tą informacją. Czekam na jakąś odpowiedź i do zobaczenia już za kilka dni.
Michał Lenowski.
Nie mogłem uwierzyć w to co przeczytałem. Mam nagrać DEMO swojej piosenki. Teraz widzę, że moje marzenia zaczynają się spełniać. Wstałem z łóżka i odłożywszy laptopa ponownie na biurko wyszedłem z pokoju i szedłem w stronę pokoju Darii. Musiałem jej o tym jak najszybciej powiedzieć. To ona musiała być pierwszą osobą. Nikt inny. Tylko Ona.
* Oczami Darii *
* Dear Diary,
Od kiedy tu jesteśmy nie umiałam się zebrać aby cokolwiek napisać. Dziś jednak postanowiłam coś tu naskrobać. Zawsze uważała, że Londyn to magiczne miejsce i się nie myliłam. Jest tu tak piękne. Chciała bym tu zostać lecz nie mogę. Za parę dni wracamy do Polski. Do naszej normalnej rutyny. Sama nie wiem dlaczego ale ja nie chcę. Nie chcę tam żyć myślą, że mogę już nigdy nie zobaczyć Londynu. Chociaż ta myśl mnie mniej boi niż to co się dzieje teraz między mną a Dawidem. Od pewnego czasu mam wrażenie, że oddalamy się od siebie. Z każdym dniem coraz to bardziej. Wiem. Nie powinnam tak myśleć ale tak najwyraźniej jest. Co ja mam z tym zrobić? Dziś dołączą do nas Majka z Michałem. Bardzo się ucieszyłam się słysząc to. Michał poprosi na London Eye Majkę o rękę. Szczęściara z niej. Och... ktoś tu idzie. Nie napisałam tego wszystkiego co mi leży na sercu ale chociaż trochę mi ulżyło. To najważniejsze.
* dear diary - kochany pamiętniku.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ważna notka.
Hej kochani. Tak jak wczoraj obiecałam. Oto rozdział. Mam nadzieję, że się wam podoba. Kochani mam jeszcze inną sprawę. Dziś wyjeżdżam i nie wiem czy będę miała dostęp do internetu tam gdzie jadę. Co to oznacza? Oznacza to, że nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. Życzę wam miłego tygodnia i do nn....
~Mrs. Tomlinson....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz