środa, 9 marca 2016

Dla Ciebie... cz.59

Włącz...

* 29.12.2012r. - Ślub M+M *

* Oczami Majki * 

   To już dzisiaj. To dzisiaj powiem mojemu ukochanemu sakramentalne TAK. Tak bardzo czekałam na ten dzień. Aż wreszcie on nastał. Jest godzina 14:05 i z pomocą Darii i Martyny ubieram moją suknię ślubną. Tak długo  jej szukałam. To jest ta wymarzona. Moja idealna. Wyglądam w niej jak księżniczka, ale bez przesady. Mam tylko nadzieje, że Michałowi też się spodoba.Chociaż Daria od początku mnie zapewnia, że tak będzie to ja i tak się denerwuje. Kiedy byłam już gotowa nie mogłam uwierzyć, że to odbicie w lustrze to ja.Wyglądałam inaczej. Byłam taka... Taka piękna. Spojrzałam na Darię i Martynę. Stały obok się i mi się przyglądały z uśmiechem. Spojrzałam jeszcze raz w lustro. Tak bardzo się cieszyłam. To był piękny widok. Nagle podeszły do mnie dziewczyny.

- No no Majka. Z Michała to jest jednak farciarz. - powiedziała Daria.
- Racja. Tylko aby cię nikt nie porwał z przed ołtarza. - dodała Martyna.
- Niby czemu ma mnie ktoś porywać? - zapytałam.
- Bo wyglądasz jak prawdziwa księżniczka. - powiedziała Martyna.
- No. Jak taka co uciekła z wierzy. - dodała Daria.
- Oj dziewczyny przestańcie. Wcale tak nie jest. Wyglądam normalnie. - powiedziałam i je przytuliłam.
-  Prawda. Michał ma szczęście, że cię ma. - powiedziała Daria.
- No właśnie. My idziemy. Będziemy czekać na dole. - dodała Martyna i wyszły z mojego pokoju. Kiedy drzwi się za nimi zamknęły spojrzałam ponownie w lustro. Może i miały rację. Może i wyglądam jak księżniczka. To skoro ja jestem księżniczką to Michał jest moim księciem z bajki. Wzięłam głęboki wdech i zabierając bukiecik z wazonu powtórzyłam sobie przysięgę. Postanowiliśmy z Michałem, że sami ułożymy przysięgi. To będzie kolejny dowód naszej miłości. Kiedy wszystko powtórzyłam spojrzałam ostatni raz w lustro i wyszłam z pokoju. Idąc korytarzem w stronę schodów słyszałam dobiegające z dołu głosy. Słyszałam każdego. Wszyscy czekali na mnie. Kiedy stałam już u szczytu schodów poczułam na sobie wszystkie spojrzenia. Ruszyłam powoli na dół i rozejrzałam się po korytarzu. Byli tam wszyscy. Moi rodzice, rodzice Michała, Dawid z Darią, Hanka z Szymonem no i oczywiście specjalnie na nasze zaproszenie przylecieli chłopacy. Czyli byli Martyna i Harry, Agata i Niall, Liam z Weroniką, Louis z Eleanor i Zayn ze swoją dziewczyną. Jednak ten najważniejszy stał u stóp schodów i czekał na mnie. Kiedy go zobaczyłam cała trema minęła. Gdy byłam już na dole złapał mnie za rękę i powiedział na ucho " Ślicznie wyglądasz kochanie ".  Po tych słowach ruszyliśmy w stronę drzwi. Szliśmy na nogach bo było blisko do kościoła. Gdy byliśmy już w kościele w wejściu zostali z nami świadkowie a reszta usiadła. Razem ze świadkami czekaliśmy na księdza. Moją świadkową była Daria a świadkiem Michała oczywiście Dawid. Kiedy ksiądz już po nas przyszedł w głowie miałam tylko jedno. Była to wielka radość. Chciała aby ta chwila trwała wiecznie.

* Oczami Michała *

   Widząc Majkę zacząłem się zastanawiać czy to aby na pewno moja narzeczona. Wyglądała tak pięknie. Jak prawdziwa księżniczka. A w dodatku moja księżniczka. Kiedy byliśmy już przed ołtarzem czekałem tylko na moment naszej przysięgi. Układaliśmy je sami. A co najpiękniejsze ja nie słyszałem jeszcze przysięgi Majki a ona mojej. Hanka powiedziała, że to jest bardzo romantyczne. Może i ma rację. Ponoć bardzo mało par układa swoje przysięgi. Czyli Hanka ma rację. To bardzo romantyczne. Czekając na ten moment przyglądałem się z uwagą Majce. Była taka piękna. Jak zawsze. A może i bardziej. Nawet nie wiem kiedy a nastał moment przysięgi. Podaliśmy sobie prawe dłonie. Majka zaczęła:
Michał. Kiedy pierwszy raz cię zobaczyłam nie sądziłam, że będę dziś stała tutaj w tej białej sukni. Widząc cię pomyślałam sobie, że nie jesteś typem spokojnego faceta. Jednak się myliłam. Kiedy bliżej cię poznałam dotarło do mnie, że się myliłam. Coraz częściej o tobie myślałam. Pamiętasz jak spotkaliśmy się jeszcze potem kilka razy? Po tych spotkaniach dodarło do mnie, że coś do ciebie czuje. Nie wiedziałam tylko,że ty czujesz to samo. Powiedziałeś mi to na naszym następnym spotkaniu. Wtedy poczułam to coś. Dziś stojąc tutaj, trzymając cię za prawą dłoń i przy wszystkich tutaj zgromadzonych chciałam powiedzieć tylko jedno. Michale Kwiatkowski kocham cię i nigdy cię nie opuszczę. 

To było takie piękne. Kiedy to mówiła widziałem, że w oczach zbierają jej się łzy. Ja sam ich kilka uroniłem. Zaraz jak skończyła była moja kolej. Wziąłem głęboki wdech i powiedziałem to co tak długo układałem. To nad czym tak długo myślałem.

Kochana Maju. Bardzo długo myślałem nad tym co powiedzieć. Zastanawiałem się czy to co teraz powiem będzie odpowiednie. Jednak już się tym nie przejmuje. Kiedy zobaczyłem cię pierwszy raz od razu coś do ciebie poczułem. Nie byłem jednak pewien czy ty czujesz to samo. Jednak kiedy powiedziałaś mi o tym poczułem się jak by ktoś dodał mi skrzydeł. Spędziliśmy razem bardzo dużo chwil. Wiele radosnych i smutnych. Szalonych i niebezpiecznych. Kiedy byliśmy w Londynie i poprosiłem cię o rękę bałem się tylko jednego. Tego, że powiesz nie. Jednak kiedy usłyszałem to piękne Tak zrozumiałem, że moja dziewczyna to prawdziwy Anioł. Maju. Bardzo cię kocham. Kocham i będę kochał aż do śmierci. I nigdy nie przestane. 

Po tych słowach z moich oczu wydobyły się łzy. Widziałem, że Majka też uroniła łzę. Tak bardzo ją kocham i nie chcę stracić. Kiedy usieliśmy jeszcze szybciej zleciał mi czas do momentu naszego sakramentalnego TAK. Po powiedzeniu tych słów i nałożeniu oczywiście wcześniej obrączek i pocałunku ceremonia dobiegła końca. Gdy wszyliśmy z kościoła zostaliśmy obsypani pieniędzmi, białym ryżem i kwiatami. Kiedy pozbieraliśmy pieniądze udaliśmy się na salę gdzie miało się odbyć wesele. Na miejscu czekała na nas kolejna niespodzianka. Na scenie stał cały zespół 1D ze specjalną piosenką. Weszliśmy z Majką na środek parkietu. Chłopacy zaczęli śpiewać a my tańczyć. To było świetne. Już nigdy nie wypuszczę Majki z objęć. Mojej kochanej żony. 

* Oczami Dawida *   

  Ten dzień był niesamowity. Mój brat zakłada rodzinę. Specjalnie z Londynu przylecieli chłopacy. Poznaliśmy dziewczynę Zayn'a. A co najlepsze zaśpiewałem swoją piosenkę dla Majki i Michała. Patrząc na nich widziałem miłość w ich oczach. Uświadomiłem też sobie, że bardzo kocham Darię i nie chcę jej stracić. Zabawa trwała w najlepsze. Pod czas oczepin welon złapała Hanka a muszę Michała oczywiście złapał Szymon. To była nasza " nowa para młoda ". Wszyscy się świetnie bawili. Nawet chłopacy. Pierwszy raz byli na takim weselu i bardzo im się podobało. Cieszyłem się z tego. Perrie ( dziewczyna Zayn'a ) i Eleanor podobała się bardzo suknia Majki. Nie dziwiłem im się. Wyglądała ślicznie. Z resztą jak wszystkie dziewczyny. Agata,  Daria,  Hanka, Martyna, i Weronika wyglądały świetnie. Oczywiście Perrie i Eleanor też wyglądały świetnie. W sumie wszystkie panie wyglądały pięknie. ( klikając na imiona dziewczyn zobaczysz ich suknie ).  Bawiliśmy się niesamowicie. I co z tego, że brali ślub przed samym sylwestrem? Nic. To było ich marzenie. I się spełniło. To najważniejsze. Mam nadzieję, że moje też się będą tak spełniać.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto kochani jest rozdział 59. Mam nadzieję, że się wam podoba ponieważ to już ostatni rozdział. W sobotę pojawi się epilog a za jakiś tydzień ten mój filmik niespodzianka. Dlaczego filmik tak późno? Ponieważ w poniedziałek wyjeżdżam na miesiąc ze szkoły i nie będę miała kiedy tego wcześniej zrobić. Pozdrawiam was cieplutko.
~Mrs. Tomlinson...


1 komentarz:

  1. Bardzo fajny rozdział.. Aż się trochę rozpłakałam przy niektórych momentach. Dobrze to ja pozdrawiam i do epilogu...
    Mrs.Payne

    OdpowiedzUsuń