* Tego samego dnia - w samolocie *
* Oczami Szymona *
Jak by wczoraj ktoś mi powiedział, że to właśnie dzisiaj będę wracał do Polski to bym w to nie uwierzył. Jednak to prawda. Siedzę teraz w samolocie obok mojej dziewczyny, która właśnie zasnęła a wkoło jest reszta przyjaciół. Oczywiście nie wszyscy. Gdyby chłopacy mogli z nami lecieć to by to zrobili. Jednak nie mogą. Aktualnie są w trakcie nagrywania nowej płyty. A to coś znaczy. Kiedy jednak teraz tak patrzę na Agatę, Martynę i Weronikę to smutek mi aż serce ściska. Każda z nich siedzi przy oknie i wzrok ma skierowany na zewnątrz. Domyślam się co czują. Gdybym to ja musiał wyjechać i zostawić Hankę to by mi chyba serce pękło. Nawet nie chcę myśleć co czują dziewczyny. Zwłaszcza Agata. Ona i Niall tak bardzo do siebie pasują jednak tak mało czasu razem spędzili. Przeniosłem wzrok na Majkę i Michała. Oboje spali trzymając się za ręce. To takie słodkie. Dawid i Daria spali w taki sam sposób. Kto by pomyślał, że oni będą razem. Znaczy się ja to od zawsze wiedziałem, że oni do siebie pasują. W sumie każdy to wiedział oprócz Dawida, który na początku chyba nigdy nie spodziewał się tego, że Daria też czuję do niego to samo. Gdyby Dawid nie był moim przyjacielem to nie wiem czy cieszył bym się ich szczęściem. W końcu Daria jest dla mnie jak siostra i gdyby coś jej się stało, albo jak by cierpiała to przysięgam, że nie ręczę za siebie. Rozglądałem się po samolocie. Myślałem, że więcej ludzi będzie leciało do Polski jednak się pomyliłem. Leciało małżeństwo z dwójką dzieci, jakaś para i trochę pojedynczych osób. Zauważyłem, że Agata, Martyna i Weronika też zasnęły. Wydawało mi się, że tylko ja nie śpię. Wyciągnąłem telefon z kieszeni i sprawdziłem, która godzina według polskiego czasu. 24:15. Czyli w Londynie jest 23:15. Według czasu polskiego wylecieliśmy o 21:00 a w Londynie była 20:00. Jednak lecimy dopiero 3 godziny. jeszcze kilka godzin lotu przed nami. U góry ekranu zauważyłem kopertę, która oznaczała, że mam nie przeczytaną wiadomość. Zdziwiło mnie to trochę jednak wszedłem w wiadomości aby sprawdzić od kogo jest ten SMS. Ku mojemu zdziwieniu wiadomość ta była od Zayn'a. Pamiętam, że w dzień kiedy przylecieliśmy i ona nas odebrał wymieniliśmy się numerami. Potem jednak mało ze sobą gadaliśmy. W sumie sam nie wiem dlaczego tak się stało. Wahałem się przez chwilę czy odczytać tą wiadomość. Z drugiej jednak strony nie mam powodu aby jej nie czytać bo Zayn nic mi takiego nie zrobił. Jak by się tak głęboko zastanowić to nic mi nie zrobił. Kliknąłem więc na wiadomość i ją odczytałem. Napisał:
Słuchaj Szymon. Wiem, że to możesz to uznać za głupie jednak muszę ci coś powiedzieć. Widzę, że Hanka jest z Tobą szczęśliwa a ty z Nią. Ale zapamiętaj sobie jedną rzecz. Jeśli ją zranisz... Znajdę cię... Zapamiętaj to sobie... ZAYN...
Nie wiem co ta wiadomość miała znaczyć, ale wiem jedno. Jeśli Zayn Malik piszę mi taką wiadomość to na pewno nie bez przyczyny. Tylko co jest tą przyczyną? Bardzo chciał bym wiedzieć. Schowałem telefon do kieszeni i opierając się o fotel spojrzałem na śpiącą Hankę. Nawet nie wiem kiedy sam zasnąłem...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani. I oto jest rozdział. Przepraszam, że taki krótki. Jutro dodam dłuższy. Pozdrawiam... ~Mrs. Tomlinson
Cześć podoba mi się ten rozdział. Czekam na kolejny cześć...
OdpowiedzUsuńMrs.Payne