Hej. Wiem, że długo nie pisałam ale
wicie. Dom, szkoła, szkoła dom. Mam jednak nadzieje, że
czekaliście z cierpliwością na kolejną część. W takim razie
nie przedłużam i miłego czytania...
Zabawa trwała w najlepsze. Nagle ktoś
zadzwonił do drzwi. Wszyscy na mnie spojrzeli z pytaniem w oczach: „
Czekasz jeszcze na kogoś? Pokiwałem
przecząco głową. Ściszyłem muzykę i otwarłem drzwi. Przed
drzwiami stał wysoki, szczupły mężczyzna.Miał założoną bluzę z kapturem, więc ciężko mi był określić ile mógł mieć lat. Patrzyłem na niego i jak podejrzewam on na mnie dłuższą chwilę.
Odwróciłem się i zobaczyłem, że wszyscy się na nas gapią.
Postanowiłem, że wyjdę na dwór z tym facetem. Ubrałem bluzę i
wyszedłem na dwór zamykając za sobą drzwi. Stanąłem przed
mężczyzną i zapytałem.
# Rozmowa na dworze #
Dawid
:
Przepraszam, ale czy coś się stało?
Nieznajomy
:Nie
nic. Czy w tym domu mieszkają Michał i Dawid Kwiatkowscy z mama?
D :
Tak. Dlaczego pan pyta?
N : To dobrze trafiłem. Przepraszam ale z kim mam przyjemność?
D : Z Dawidem Kwiatkowskim. A ja z kim mam przyjemność?
N : Nazywam się...
N : To dobrze trafiłem. Przepraszam ale z kim mam przyjemność?
D : Z Dawidem Kwiatkowskim. A ja z kim mam przyjemność?
N : Nazywam się...
W
tym momencie zobaczyłem, że Michał i Majka postanowili wpaść na imprezę. Nie wiem tylko jednak skąd Michał wiedział. Kiedy
podeszli do nas Bliżej przywitałem się z Majką a potem z
Michałem.
Michał
:
Hej Braciszku. Dobry wieczór.
N :
Dobry wieczór. To ja już pójdę. Do widzenia.
D : Przepraszam, ale dalej nie wiem jak się pan nazywa. Powie mi pan?
M : Tak Jak się pan nazywa?
D : Przepraszam, ale dalej nie wiem jak się pan nazywa. Powie mi pan?
M : Tak Jak się pan nazywa?
Po
tych słowach Michał złapał mężczyznę za ramię i ściągną mu
kaptur. On odwrócił się a Michał o mało nie zemdlał.
N :
Twój brat wie kim jestem. Niech ci powie. Do widzenia.
D
:
Do widzenia.
Majka
:
Do widzenia.
Po
tym mężczyzna wyszedł z naszego podwórka a potem całkiem zniknął
w ciemnościach nocy. Spojrzałem na Michała. Był blady jak ściana.
Złapałem go za ramię i razem z Majką zaprowadziliśmy do domu.
Przeprosiłem ludzi i powiedziałem, że to koniec imprezy i odbijemy
sobie następnym razem. Kiedy wyszli posadziłem Michała na kanapie
a ja i Majka usiedliśmy naprzeciwko niego. Siedzieliśmy chwilę w
milczeniu. Michał nadal był blady. Wstałem i przyniosłem mu z
kuchni szklankę zimnej wody. Kiedy wypił całą jednym duszkiem
zapytał.
Michał
:
Jak długo rozmawiałeś z tym mężczyzną?
Dawid : Nie wiem. Przyszedł przed wami.
M : O co pytał?
D : No czy mieszkamy tu z mamą. A co?
M : Dowiesz się niedługo.
D : Kim był ten facet?
M : Nie ważne.
Dawid : Nie wiem. Przyszedł przed wami.
M : O co pytał?
D : No czy mieszkamy tu z mamą. A co?
M : Dowiesz się niedługo.
D : Kim był ten facet?
M : Nie ważne.
D
:
Michał kto to był?! Mów!
M
:
To usiądź.
D
:
Po co?
M
:
Siadaj!!
D
:
No już. To kim był ten facet?
M
:
Dawid to był nasz...
D
:
Nasz kto?
M
:
…. nasz tata.
Zatkało
mnie. Nie mogłem w to uwierzyć. Przecież miał przyjść dopiero w
sobotę. Dlaczego pojawił się we wtorek? Spojrzałem na Majkę a
potem na Michała. Wstałem z miejsca i pobiegłem do swojego pokoju.
Stanąłem w drzwiach a następnie rzuciłem się na łóżko.
Leżałem i gapiłem się w sufit. Było mi ciężko się uspokoić i
uświadomić, że rozmawiałem z tatą. ( miałem nawet ochotę
zacząć płakać jednak się powstrzymałem) Chyba po godzinie
dopiero wstałem i poszedłem wziąć prysznic. Wróciłem do pokoju. Położyłem się i zasnąłem od razu. To był długi i ciężki dzień.
I
ja?? Sorki, że taki krótki ale tak jakoś wyszło. Mam nadzieje, że
się podoba. Czekam na Komentarze. Pozdrawiam....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz