poniedziałek, 1 lutego 2016

Dla Ciecie... cz.52

Włącz... 

* Ten sam dzień *

* Oczami Darii *

ranek

Dear Diary,

Od wczoraj są z nami Michał i Majka. Nie mówię, że mi to przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Bardzo cieszę się z tego, że już tu są i, że to właśnie dzisiaj Michał oświadczy się Majce. Gdyby nie Dawid pewnie jeszcze przez dłuższy czas by tego nie zrobił. No właśnie. Dawid. Od dwóch dni nie umiemy ze sobą normalnie rozmawiać i spędzać czasu. Ciągle mówił tylko o przylocie Michała i Majki. I oczywiście o tym, że Damian nie odpisuje na jego maile. Próbowałam mu wytłumaczyć, że na pewno wszystko jest z nim dobrze, ale on się ciągle upiera, że coś musiało mu się stać. Mam już tego serdecznie dość. Mimo tego, że ja i on nie umiemy się dogadać to razem z dziewczynami zauważyłyśmy, że Agata i Naill dziwnie się zachowują w stosunku do siebie. Agata oczywiście jak zwykle wszystkiego się wypiera, ale my wiemy jak jest. Fajnie by było jak by oni byli razem. Kolejna para w naszej paczce. Chciała bym aby każdej parze się układało tak jak Michałowi i Majce. Może wtedy poprawiły by się moje relacje z Dawidem. Bardzo na to liczę......

wieczór

Dear Diary,

Jakieś dwie godziny temu wróciliśmy do domu. Michał oświadczył się Majce na tym London Eye a w tym samym momencie Niall poprosił Agatę o chodzenie. Oczywiście każda się zgodziła. Agata na bycie dziewczyną Niall'a a Majka na bycie nażeczoną  Michała. I wszyscy szczęśliwi. Można powiedzieć, że ja też. Przez calutki dzień razem z Dawidem przytulaliśmy się, całowaliśmy, śmialiśmy, rozmawialiśmy i robiliśmy sobie zdjęcia. Jedak ta magia minęła zaraz jak wróciliśmy do domu. Nie wiem dlaczego tak jest. Teraz wszyscy ( łącnie z Dawidem ) siedzą na dole i oglądają film. Dawid nawet się nie zainteresował. Już nic z tego nie rozumiem. Dziewczyny zaczynają coś chyba podejrzewać. A zwłaszcza Martyna. Ona rozpad związku wyczuwa na kilometr. Nie wiem co roić. Może powinnam zmienić jakoś swój styl i fryzurę? Chociaż Dawid mówił, że kocha mnie taką  jaką jestem. Właśnie. Kocham cię. Tak dawno nie słyszałam tego z jego ust. Chciała bym to znowu usłyszeć. Ktoś puka do drzwi. To pewnie Martyna. Zaraz... to on. Mam tylko nadzieję, że się nie pokłócimy...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 I oto jest. Next w środę. A może nawet dwa? Jeszcze nie wiem. Tak czy siak to do środy miski moje...

~Mrs. Tomlinosn... 

1 komentarz: