piątek, 18 kwietnia 2014

Dla Ciebie.. cz.10

  W tym czasie stwierdziłem, że Daria ma ładą barwę głosu a Martyna Szybko się uczy chwytów. Postanowiłem, że wyciągnę swoja gitarę i przygram Darii. Okazało się, że dobrze słyszy muzykę i wchodzi w ton. Byłem szczęśliwy, że mam takie przyjaciółki, które lubią mnie za to jaki jestem ( mam taką nadzieję ). Szybko zleciało te 45 minut. Poprosiłem Martynę aby zagrała to co umie. Zaskoczyła mnie bo zagrała całą piosenkę. Byłem z niej dumny. Z siebie też. Bo nic jej prawie nie pomagałem. Pokazałem jej tylko 2 chwyty, których nie umiała. Daria też dobrze śpiewała. Fakt, że jeszcze nie idzie jej dobrze na 100%  jednak dawała radę. Byłem szczęśliwy. Postanowiłem, że zrobię dziewczyną niespodziankę i powiedziałem:

J: Dziewczyny. Zapraszam was na lody.
M: Uuu. Na lody.
J: Bez skojarzeń proszę.
M: Ok. To idziemy?
J: Idziemy.

  Ruszyliśmy z pod Lidla i poszliśmy na te lody. Przez chwilę szliśmy w ciszy. Nie lubię kiedy jest tak cicho. Czuję się w tedy nieswojo. Szliśmy tak chyba z 15 minut kiedy zadzwonił telefon Martyny.

- Kto to? - zapytała Daria.
- Agata. - odpowiedziała.
- To odbierz. - powiedziała Daria.

Martyna odeszła na bok i odebrała telefon.

                         # Rozmowa Martyny z Agatą #

M: Hej Agata. Co tam?
A: Hej Martyna. Nic ciekawego. A tam?
M: Nic nowego. Co robisz?
A: Dzwonię do ciebie z tym samym pytaniem. Co robisz?
M: Idę z Darią n lody. a co?
A: Nie nic. Idziesz tylko z Darią? Bo słyszę jeszcze jakiś głos.
M: A bo idzie z nami kumpel Szymona. Znasz Szymona?
A: No pewnie. Wysoki, niebieskie oczy i ma 16 lat.
M: No właśnie. Mam pomysł. Przyłącz się do nas. Daria zadzwoni po Szymona a ty poznasz tego kumpla.
A: A nie będę wam przeszkadzać?
M: Ty??? No coś ty. Będzie fajnie. To jak. Przyłączysz się?
A: No dobra. A gdzie będziecie na tych lodach?
M: No w naszej kawiarni na rynku.
A: No dobra. To wpadnę.
M: Ok. Do zobaczenia.
A: Do zobaczenia.

  Martyna podeszła do nas z uśmiechem. Nic nie powiedziała tylko się uśmiechała i dziwnie się na nas patrzyła. Przerażała mnie. Nie lubię takich spojrzeń. Mam wtedy wrażenie, że osoba która tak patrzy próbuje rozszyfrować co myślę. Czasami patrzy tak na mnie Michał. Jednak on przestaje po chwili. Martyna ma jednak takie spojrzenie, że serio się jej boję. Szliśmy w milczeniu jeszcze parę minut. Po chwili odezwała się Daria:

D: Co tam u Agaty?
M: Nic ciekawego. Zaprosiłam ją na nasze lody. Mogłam prawda?
D: No nie wiem. Ja się tam cieszę. Tylko nie wiem jak Dawid.?
J: Mi to nie przeszkadza. Chętnie poznam waszą przyjaciółkę. Może Daria zadzwoni po Szymona a ja po moją kumpelkę Hankę.?
D: To dobry pomysł. Aga pozna ciebie i twoją kumpelkę a ona nas i Szymona.
J: To do dzieła.
I jak wam się podoba?? Przepraszam, że dopiero teraz ale nie miałam czasu aby dodać wcześniej. Widzę, że liczba wyświetleń wzrasta. To dobry znak. Proszę abyście komentowali. Pozdrawiam.. :)

1 komentarz:

  1. Świetny blog! Ja też jestem kwiatonatorem i mam świra na punkcie Kwiata. Czekam na dalsze części. Pozdrawiam Aga ;)

    OdpowiedzUsuń