Hej. Wiem, że dawno
nie pisałam ale po prostu nie miałam czasu.
Mam dla Was kolejny rozdział. Jesteście gotowi.? To zaczynamy. Miłego
czytania..
Kiedy wszedłem do
domu z kuchni wyszedł Michał. Spojrzał na mnie z uśmiechem. Uznałem, że wie o
tym, że nic mi nie jest. Rozejrzałem się po pokoju i kuchni. Nigdzie nie było
mamy. Podszedłem do Michała.
D: Gdzie jest mama?
M: Spoko. Poszła się położyć bo była zmęczona.
D: To dobrze. Odzywał się znowu „tata”?
M: Nie. Na razie nie. Ma zadzwonić w sprawie spotkania z
nami. Ale nie wiem kiedy.
D: Aha. Mam problem. Nie wiem czy iść na to spotkanie.
M: Spoko. Ja też nie wiem. Nie martw się. Jeszcze mamy czas
do tego spotkania.
D: Tak. Masz rację.
M: Jesteś głodny?
D: No. I to bardzo.
M: Chodź. Robię ci jajecznicę.
D: A z ilu jajek??
M: Z ilu tylko zechcesz.
Kiedy zjadłem jajecznicę, którą zrobił mi Michał poszedłem
do góry i położyłem się na łóżku. Leżąc zastanawiałem się czy dam radę iść na
to spotkanie z tatą. Pewnie, że chciał bym go spotkać i z nim porozmawiać. Nie
wiem tylko czego on będzie oczekiwał. Nie wiem, że mu wybaczymy i zapomnimy z
Michałem o tym co zrobił. Niedoczekanie. Zrobił coś czego normalny ojciec by
nie zrobił. Nigdy mu tego nie wybaczę. Jeśli Michał mu wybaczy to nie wiem co zrobię.
Chyba mu nie wybaczę. Nie mogłem tak dłużej leżeć. Wstałem i zszedłem na dół.
Ponieważ zostawiłem telefon w pokoju zobaczyłem na zegarku w salonie, że jest
16:25. Wszedłem do pokoju i włączyłem TV. Nie było nic ciekawego, więc
włączyłem Eskę TV. Miałem szczęście bo właśnie zaczynała się piosenka Kamila
Bednarka „Cisza”. Podziwiam tego chłopaka. Bo stał się sławny dzięki programowi
telewizyjnemu. Tez bym tak chciał.
Jednak ja poszedłem od razu o krok wyżej i poszedłem do wytwórni. Nagle do pokoju weszła mama i usiadła obok
mnie na kanapie. Wyłączyłem telewizor i siedzieliśmy przez chwilę w ciszy. Po
chwili mama zapytała.
#Rozmowa z Mamą#
M: Jesteś pewien, że chcesz się spotkać z tatą?
D: Mamo, nie mówmy o tym. Dobrze?
M: Ale…
D: Mamo proszę. Nie mówmy o tym. Jeszcze mamy czas do tego
spotkania.
M: To prawda. Przepraszam Cię.
D: Przepraszasz? A za co?
M: Za to, że nie powiedziałam Ci wcześniej o tym, że tata
dzwonił i chciał się z Wami spotkać.
D: Mamo nie musisz mnie przepraszać. I tak bym się
dowiedział.
M: No tak, ale nie wiesz wszystkiego.
D: Jak to? Czego jeszcze nie wiem?
M: Tata dzwonił już wcześniej. Tylko ani Ty i Michał o tym nie
wiedzieliście.
D: Dlaczego nam o tym nie powiedziałaś?
M: Bo nie chciałam, abyście wiedzieli.
D: Mamo. Przecież mogłaś nam powiedzieć.
M: Tak wiem. Przepraszam.
D: Ok. Wybaczam Ci.
M: Cieszę się.
D: Kocham Cię mamo.
M: Kocham Cię synku.
Przytuliłem się do
mamy i poczułem się jak bym znowu miał 7 lat. Siedzą wtulony w mamę przestałem się
martwić tym, że będę złym nauczycielem od poniedziałku. Tym, że ten facet zadzwoni
czy nie i tym spotkaniem z tatą. Odsunąłem się od mami w się do niej
uśmiechnąłem. Spojrzałem na zegarek. Była 17:30. Wstałem i poszedłem do kuchni.
Wyjąłem trzy szklani z szafki i wstawiłem wodę w czajniku. Postanowiłem, że
zrobię herbatę i zamówię pizzę ( zawsze w weekend zamawiamy jedzenie).
Kiedy przywieźli pizzę i herbata była gotowa napisałem do
Michała SMS-a „Kolacja gotowa. Jak chcesz pizzę to chodź”. Długo nie musieliśmy
z mamą czekać. Michał pojawił się w ekspresowym tempie. Postawiłem pizzę i
ciepłą herbatę na stole. Rozłożyłem talerze i usiedliśmy. Nie wiem dlaczego ale
zjedzenie tej kolacji we tróję cieszyło mnie bardziej niż poprzednie wspólne
kolację. Cieszyłem się, że Michał i mama są ze mną i mnie wspierają w trudnych
chwilach. To był ciężki i zarazem fajny dzień.
I jak Wam się podoba?? Czekam na wasze komentarze i pomysły co będzie dalej. A może macie pomysły co będzie z Dawidem, Szymonem, Darią i Martyną?? Piszcie. Pozdo...




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz