czwartek, 3 kwietnia 2014

Dla Ciebie.. cz.6

                                 #  W domu #

Kiedy wróciłem do domu mama i Michał już nie spali. Byli w kuchni i o czymś rozmawiali. Kiedy mnie zobaczyli i umilkli. Zaskoczyło mnie to bo nigdy tak nie robili. Wszedłem do kuchni i wyciągnąłem z lodówki zimną pepsi. Wypiłem pół butelki w kuchni czekając aż się odezwą. Niestety siedzieli cicho. Wziąłem, wiec tą butelkę i poszedłem wziąć prysznic i się przebrać. Kiedy byłem na schodach usłyszałem, że zaczęli ponownie rozmawiać. Nie miałem już ochoty aby się wracać, więc poszedłem na górę. Wziąłem zimny prysznic i poszedłem do pokoju się ubrać. Założyłem czarny T-shirt, niebieskie spodnie i czarne trampki. Złapałem telefon z biurka i zszedłem po cichu na dół. Kiedy byłem przy drzwiach kuchni usłyszałem rozmowę mamy i Michała:

Michał : Trzeba Dawidowi powiedzieć.
Mama : Wiem. Ale nie wiem jak zareaguje  .
Michał : Jak mu nie powiemy to się nie dowiemy.
Mama : Wiem. Ale myślisz, że to dobry pomysł.?
Michał : Tak. Niech wie, że tata się odezwał.
Mama : Tak. Masz rację. Tylko on jest taki wrażliwy.
Michał : Wiem o tym mamo. Ale jak mu nie powiemy to będzie jeszcze gorzej.
Mama : Masz rację. Kto mu o tym powie??
Michał : Ja. Bo ty byś zaczęła od razu płakać.
Mama : To prawda. To mu powiesz.
Michał : Ok.

Nie wierzyłem w to co usłyszałem. Mój tata się odezwał. Po tylu latach. Mama i Michał dalej rozmawiali ale nie wiem o czym bo już nie słuchałem. Zastanawiałem się nad tym dlaczego po tylu latach mój ojciec się odezwał. Tyle lat nie miałem od niego żadnego znaku życia. Michał też. Co mu się stało, że teraz po 7 latach się odezwał. Czy chcę wrócić a może chcę naciągnąć mamę na pieniądze?? Już wiem dlaczego zamilkli kiedy weszłem do domu. Nie chcieli abym o tym wiedział. Jak mogli. Nie wytrzymałem. Stanąłem w drzwiach kuchni i powiedziałem :

- Wiem, że tata wrócił. Nie musicie już tego ukrywać.
- Jak to wiesz?? - zapytała mama.
- Kto ci powiedział?? - zapytał Michał.
- Nikt mi nie powiedział. Słyszałem jak rozmawialiście. - powiedziałem.
- To wiesz, że jeśli nie chcesz to nie musisz się z nim spotykać. - powiedziała zdenerwowana mama.
- Tak wiem o tym. Ale chcę się z nim spotkać. Chcę aby mi wyjaśnił dlaczego się tak długo nie odzywał. - powiedziałem.
- Synku. Wiem, że zawsze chciałeś się go o to zapytać. - powiedziała ze łzami w oczach mama.
- I zapytam. A ty Michał? Spotkasz się z nim? - zapytałem.
- Skoro ty idziesz na to spotkanie to ja też. - powiedział.
- Synku... Kochanie.. - zaczęła mama.
- Nie mamo. Idę się przejść. -powiedziałem i wyszedłem z domu.
Mama z Michałem jeszcze za mną wołali ale nie wiem co. Poszedłem się przejść i pomyśleć nad tym o czym się dowiedziałem. Nie mogłem siedzieć w domu bezczynnie.




I jak się podoba?? Teraz będzie trochę z życia prywatnego Dawida i lekcji Darii i Martyny. Następny rozdział jutro.. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz