Daria napisała do Szymona, aby przyszedł do kawiarni a ja do Hanki. Dotarliśmy z dziewczynami do kawiarni i weszliśmy do środka. Agaty, Hanki i Szymona jeszcze nie było Weszliśmy i usiedliśmy przy stoliku. Siedzieliśmy w milczeniu. W pewnym momencie dziewczyny zaczęły się śmiać. Wiedziałem, że to z powodu tej ciszy. Dołączyłem się do nich. Śmialiśmy się jeszcze przez chwilę. Ludzie co byli w kawiarni patrzyli się na nas dziwnie. Uspokoiłem się a zaraz po mnie zrobiły to samo dziewczyny. Popatrzyliśmy po sobie a następnie na drzwi od kawiarni. Właśnie wchodził Szymon a zaraz za nim weszła Hanka. Pokiwałem im, aby do nas podeszli. Hanka usiadła obok mnie a Szymon obok Darii i Martyny.Czekaliśmy jeszcze na Agatę. Martyna się niepokoiła, więc napisała do niej SMS-a z pytaniem gdzie jest. Kiedy nacisnęła przycisk " wyślij" do kawiarni weszła Agata. Martyna przedstawiła ją nam a ja przedstawiłem Hankę. Na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że dziewczyny się polubiły. Postanowiłem, że pójdę po te lody, więc wstałem i zapytałem:
J: To na jakie lody macie ochotę?
H: Toffie.
A: Śmietankowe.
D: Waniliowe.
Sz:Czekoladowe.
J: A ty Martyna? Na jakie masz ochotę?
M: Truskawkowe.
H: Poczekaj damy ci pieniądze.
J: Nie. Nic mi nie dawajcie. Ja was zaprosiłem to ja płace. Chodź Szymon. Pomożesz mi je przynieść.
Sz: Ok. To chodź. Zaraz wracamy.
H: Ok. Czekamy.
Poszliśmy z Szymonem i staliśmy w kolejce, aby kupić te lody. Gdy się odwróciłem zobaczyłem, że dziewczyny rozmawiają i się czasem śmieją. Cieszyłem się, że się polubiły. Taką miałem nadzieję.
# U dziewczyn#
H: Fajnie, że mogę poznać nowe przyjaciółki Dawida.D: My też się cieszymy, że poznałyśmy najlepszą przyjaciółkę Dawida.
M: Jak długo się znacie?
H: Od małego. Chodziliśmy razem do przedszkola \, potem do podstawówki no i teraz do gimnazjum. w sumie12 lat.
A: WOW. To długo.
H: No. Poczekajcie. Która z was jest kuzynką Szymona bo się zgubiła.
D: Ja. A to moje przyjaciółki.
H: To załapałam. Lubię toffie.
A: Co?
H: Co co? Lubię toffie. Gdzie są te lody? Poszli kilka minut temu. Te lody ich zjadły czy co?
M: Hahahahahaha. Zabawna jesteś. Lubię cie.
D: No ja też. Serio. Zabawna jesteś.
H: Wiem. Ja też was lubię.
A: Fajnie. Oooo. Chłopacy już idą.
H: Moje toffie. Dawid daj mi moje toffie.
D: Hahaha. Już są blisko. Zaraz dostaniesz swoje toffie.
Kiedy podeszliśmy do stolika Hanka wyrwała mi lody z ręki i zaczęła jeść. Spojrzała na mnie z dziwną miną i wróciła do jedzenia. Podałem pozostałym lody i również zaczęły jeść. Hanka zjadła jako pierwsza. Spojrzała na nas i zapytała:
H: Będziecie to jeszcze jedli?
J:Tak. Tylko y jemy powoli.
H: Aha. A myślałam, że już nie chcecie.
J: Hanka wiem, że lubisz lody ale bez przesady.
H: Wiem. Sorki. Muszę zadzwonić. Zaraz wracam.
Wstała i poszła zadzwonić. My wróciliśmy do jedzenia lodów. Każdy z nas miał takie jakie lubi. Po chwili wróciła Hanka i usiadła na swoim miejscu. Uśmiechała się do Szymona, który od początku posyłał jej uśmiechy. Ja i dziewczyny skończyliśmy swoje lody. Nagle zadzwonił mój telefon. Spojrzałem na wyświetlacz. Dzwonił Michał. Odebrałem. Był bardzo zdenerwowany.
# Rozmowa z Michałem#
D: Halo.M: Dawid? Gdzie jesteś?
D: W kawiarni z przyjaciółmi.
M: Wracaj do domu. Szybko!!
D: A co się stało?
M: Dzwonił facet z wytwórni. Szybko wracaj.!
D: Dzwonił?? I co powiedział?
M: Wrócisz to się dowiesz.
D: Dobra. Zaraz będę.
M: Ok. Czekam.
Rozłączył się a mnie nagle dopadł stres. Wstałem i powiedziałem, że muszę wracać do domu. Gdy wyszedłem z kawiarni zacząłem biec, aby być w domu jak najszybciej i dowiedzieć się co powiedział tan facet. Po 5 minutach stałem pod drzwiami. Złapałem oddech i wszedłem do środka.
I jak?? Podoba się. Specjalny dedyk dla Agi, która skomentowała jeden z rozdziałów. Pozdrawiam...



Mam nadzieję, że szybko dodasz kolejną część, bo bardzo jestem ciekawa, co będzie dalej ;) Dzięki za dedykację. Pozdrawiam Aga ;P
OdpowiedzUsuń