środa, 21 maja 2014

Dla Ciebie.. cz.13

Hej. Wiem, że rozdział miał być wczoraj ale z powodu braku internetu nie miałam jak tego zrobić. Jednak dzisiaj nie mam takich niespodzianek, więc życzę wam miłego czytania....

Podszedłem do niej i usiadłem tuż obok. Złapałem ją za rękę i spojrzałem na nią. Odwróciła jednak wzrok. Wstałem i podałem jej chusteczki. Wzięła jej jednak dalej na mnie nie patrzyła. Zastanowiłem się co może jej być. Nagle mnie olśniło. Usiadłem bliżej i zapytałem :

                                 # Rozmowa #

Ja: Mamo...
Mama: Tak?
J: … chodzi o tatę?
M: Tak. Chodzi o tatę.
J: Dzwonił w sprawie spotkania tak?
M: Tak. Chcę się z Wami spotkać w najbliższą sobotę u nas w domu.
J: Oooo. To szybko. A o której?
M: Od 13:00 do 15:55.
J: Czemu tak długo?
M: No wiesz. Chcę Was poznać. Porozmawiać o tym co lubicie robić i takie tam.
J: Aha. A Michał już wie o tym?
M: Tak. Zaraz po rozmowie napisałam do niego SMS-a.
J: I co?? Odpisał?
M: Tak. Napisał, że będzie. A ty?
J: Co ja?
M: Zejdziesz na dół jak przyjedzie?
J: Skoro Michał będzie to ja też.
M: To ja też.

W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Postanowiłem, że ja otworzę. Nie chciałem, aby ktoś widział mamę w takim stanie.Kiedy otworzyłem drzwi na progu stałą Daria i jakaś dziewczyna. Domyśliłem się, że to na pewno jej kuzynka. Zaprosiłem dziewczyny do środka bo zaczynało padać co raz mocniej. Daria powiedziała, że przywiozła je mama Szymona i nie zmokły za bardzo. Zrobiłem nam herbatę i poszliśmy do salonu. Dziewczyny usiadły na kanapie a ja w fotelu. Podałem im kubki z gorącą herbatą. Na chwile weszła mama i powiedziała, że idzie się położyć. Cieszyłem się, że idzie odpocząć od tego wszystkiego. Kiedy mama poszła dziewczyny i ja zaczęliśmy piś herbaty. Siedzieliśmy dłuższą chwilę w ciszy. W końcu zapytałem. 

                               # Rozmowa z dziewczynami #

Ja : To ty jesteś kuzynką Darii i Szymona tak?
Weronika : Tak. Mam na imię Weronika. Ty pewnie jesteś Dawid?
J : Tak. Miło mi cię poznać.
W : Mi również jest miło.
Daria
: Paskudna pogoda dzisiaj.
J : No. A miałem iść do kumpla na imprezę a tu nic z tego.
W
: Faktycznie. Nic z tego.
D
: Weronika przestań. Może lepiej opowiesz Dawidowi o pobycie w Londynie?
J
: Oooo. To dobry pomysł. Chętnie posłucham.
W
: Serio?
J
i D : Serio!!!
W
: No dobra. To na początku lipca pojechałam do naszej cioci, która tam mieszka. Jednak, więcej czasu spędzała ze swoim chłopakiem.
D
: Zaraz zaraz. Ty tam masz chłopaka?
W
: No tak. Martyna też.
D
: Martyna to wiem bo mi mówiła. Oni są ze sobą już trzy lata. Poznali się jak ona z tobą tam była. A ty? Jak długo z nim jesteś? Kto to jest?
W
: Też trzy lata. Jak to kto? Liam Payne z One Direction.
D
: Co?? Twój chłopak to piosenkarz?
W
: No. Przecież mówię. On jest niesamowity.
J
: WOW. To znaczy, że znasz też resztę zespołu?
W :. Znam całą piątkę.
J
: To super.
D
: Tak. Super.
W
: No wie,.
D
:Czyli już trzy lata?
W
: Tak. Trzy lata.
J
: To naprawdę nieźle.

 
Nagle na dół zeszłą mama z walizką. Stanęła na korytarzu i zaczęła się ubierać. Kiedy była gotowa złapała walizkę i powiedziała:
Mama : Dzwoniła ciocia Janka. Jest chora i poprosiła, abym przyjechała jej pomóc. Wrócę za cztery dni. A i Michał nocuje dzisiaj u Majki. Pa. Do widzenia dziewczyny.
Ja : Ok. Jedź ostrożnie. Pa.
Daria i Weronika : Do widzenia.

 
W : Kto to jest Michał?
J : Michał to mój starszy brat.
W
: Aha. To co będziemy robić?
D
: Nie wiem. Dawid niech coś wymyśla.
J
: Chyba mam pomysł.
D
: Jaki?
J
: Ja miałem iść na imprezę tak?
W
: No tak. I co z tego?
J
: No to, że imprezę będzie u mnie. Padać powoli przestaje. Co wy na to?
D
: Fajny Pomysł Kogo zaprosisz?
J
:Hankę, Martynę, Szymona, Agatę. Wy musicie zostać i zadzwonię jeszcze po trzech kumpli.
W
: Fajnie. Pomożemy ci. Co nie Daria?
D : Pewnie.
J
: Dzięki. 

  
Razem z dziewczynami zabrałem się do pracy. Daria zadzwoniła do dziewczyn a ja do chłopaków. Umówiliśmy się, że impreza zaczyna się o 18:00. Aktualnie była 16:30. Mieliśmy jeszcze trochę czasu aby wszystko przygotować. O 17:30 wszystko było gotowe. Udostępniłem dziewczyną łazienkę, aby mogły się odświeżyć. Ja skoczyłem się przebrać i wróciłem na dół zobaczyć czy aby na pewno wszystko jest gotowe. Po chwili wróciły dziewczyny. Spojrzałem na zegarek. Była 17:59. Za minutę miała się zacząć impreza. Spojrzałem na dziewczyny. Śmiały się. Punktualnie o 18:00 zaczęli się zjawiać ludzie. Martyna i Hanka przyszły razem. Były na maksa nakręcone. Jednak po chwili Hanka zaczęła biegać po całym domu i szukała lodów. Wiedziała, że mam zawsze w zamrażarce kilka pudełek lodów toffie i waniliowych. Znalazła je po chwili i zaczęła jeść.
                      Zabawa trwała w najlepsze. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.

I co?? Może być.? Mam nadzieję, że tak. Kolejny rozdział pojawi się jak zaczniecie komentować. Pozdrawiam.... 

                                       #9893 - Tylko wybrani wiedzą o co chodzi.....



 

2 komentarze:

  1. czekam na kolejny rozdział!! pisz tak dalej :* a i bardzo podoba mi się wątek z 1D... :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że komentujesz... miło też, że Ci się podoba... wątek z 1D jeszcze się pojawi a kolejny rozdział pojawi się już niebawem.... :PPP

      Usuń