# Następnego dnia rano #
Rano ( w sumie o 12:00 ) obudziłem się bez problemu. Wstałem i obrałem się. Złapałem gitarę i nuty. Zagrałem sobie kilka razy, aby na spotkaniu się nie pomylić. Kiedy skończyłem była 12:20. Zabrałem telefon i odłożyłem gitarę. Wyszedłem z pokoju i zbiegłem po schodach na dół. Wszedłem do kuchni. Był tam Michał. Siedział przy stole i pił kawę. Zrobiłem sobie śniadanie i usiadłem na przeciwko niego. Siedzieliśmy w milczeniu. Zjadłem śniadanie i schowałem naczynia do zmywarki. Nalałem sobie jeszcze soku do szklanki i stanąłem przy oknie. Wyciągnąłem telefon z kieszeni i spojrzałem, która godzina. Była 12:50. Nagle usłyszałem, że Michał wstał i stanął obok mnie.Michał : Gotowy?
Ja : Sam nie wiem.
M : Wiem co czujesz.
J : Nie sądzę.
M : Zbieramy się? Może jak będziemy szybciej to może u niego zapunktujemy.
J : No dobra. Poczekaj. Pójdę po gitarę i nuty.
M : Dobra. Będę czekał przy drzwiach.
J : Ok.
Poszedłem na górę. Wziąłem gitarę z nutami i wyszedłem na korytarz. Stojąc na korytarzu patrzyłem na zamknięte drzwi pokoju mamy. Nie wytrzymałem. Podszedłem do nich i złapałem za klamkę. Otworzyłem drzwi. Spojrzałem do środka. Nie zdążyłem wejść jednak do środka bo z dołu zawołał mnie Michał. Zamknąłem drzwi pokoju mamy i zbiegłem na dół. Michał powiedział, że jedziemy jeszcze po Majkę a potem od razu na spotkanie. Wyszliśmy z domu i zamknęliśmy drzwi na klucz. Wiedliśmy do samochodu. Spojrzałem na Michała. Przekręcił kluczyk w stacyjce i ruszyliśmy...
I jak?? Podoba się??



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz