poniedziałek, 16 czerwca 2014

Dla Ciebie.. cz.24

                                          # Rozmowa #

Ja : Halo.
Mama : Dawid?
J : Tak. A kto inny mamo?
M : Nie ważnie. Nic ci nie jest?
J : Wszystko jest ok. Po co dzwonisz?
M : Na pewno?
J : Tak na pewno. Powiesz mi po co dzwonisz?
M : Aaa. Wróciłam już do domu. Nie ma ciebie i Michała. Gdzie jesteście?
J : Aha. Ja idę na spotkanie a Michał jest z Majką.
M : Aaa. A kiedy wrócisz?
J : Nie wiem bo mam jeszcze później coś do załatwienia.
M : No dobrze. To będę na was czekać.
J : Ok. To pa.
M : Zaczekaj.
J : Tak?
M : Na pewno wszystko ok?
J : No tak. Przepraszam ale muszę już kończyć. Pa.
M : No dobrze. Pa.

 
   Od razu po tych słowach rozłączyłem się. Od początku nie chciałem rozmawiać z mamą. Spojrzałem na telefon. Była 14:58. Przyśpieszyłem kroku aby zdążyć przed dziewczynami. Kiedy dotarłem na miejsce była 15:01. Spojrzałem na ławkę. Daria i Martyna już były. Martyna grała coś na gitarze a Daria śpiewała. Od razu do nich podbiegłem. Martyna podniosła wzrok z nad nut na mnie i powiedziała:
- Spóźniłeś się.
Nie wiedziałem co jej powiedzieć. Faktycznie spóżniłem się ale tylko 1 minutę. Usiadłem obok Martyny i wbiłem wzrok w ziemię. Martyna szturchnęłam mnie w ramię wyrywając z zamyśleń. Podniosłem na nią wzrok. W końcu zapytała.

                                     # Rozmowa #

Martyna : Gdzie masz gitarę?
Ja : Nie zabrałem.
Daria : Dlaczego? Lekcji nie będzie?
J : Tak. Lekcji nie będzie.
M : To mamy sobie iść?
J : Nie.
D : To co będziemy robić?
J : Mam problem.
M : Ty problem? Jaki?
D : Właśnie jaki? Powiedz. Pomożemy ci.
J : Nie wiem czy mi pomożecie. Ale wam powiem.
M : No to mów. Co się dzieje?
J : Chodzi o mojego tatę.
D : Ooo. To mów.

 Wziąłem głęboki wdech i opowiedziałem dziewczynom o tym, że ten facet co przerwał nam imprezę to był mój tata. Powiedziałem o tym kiedy zniknął i o tym, że jutro ja i Michał się z nim spotykamy. O tym, że moja mama ciągle przez niego płakała. Przerwałem na chwilę i spojrzałem na dziewczyny. Siedziały i słuchały w skupieniu. Wahałem się czy powiedzieć im o tym liście, który znalazłem. W końcu jednak powiedziałem im również o tym i co mniej więcej w nim było. Dodałem też, że kiedy go czytałem to miałem różne myśli. Kiedy skończyłem spojrzałem ponownie na dziewczyny. Wyglądały jak by ta informacja o moim tacie naprawdę je zaskoczyła. Siedzieliśmy chwilę w ciszy. Nagle Daria powiedziała.
 Daria : WoW! No ot nieźle.
Martyna " No na prawdę.
Ja : Wiem. I co powiedzie?
D : A masz zamiar iść na to spotkanie z tatą?
J : No tak. Chcę z nim porozmawiać. Poznać go trochę.
M : A twoja mama wie, że znalazłeś ten list?
J : Nie.
D : A powiesz jej o tym?
J : Mam pomysł jak jej powiedzieć.
M : No to powiedz ten twój " pomysł ".
J : Wezmę ten list na to spotkanie jak przyjdzie i powiem mu, że dopiero wczoraj go znalazłem i przeczytałem.
M : Hym... Za mądre to nie jest.
D : Nie uważasz, że w ten sposób możesz skrzywdzić mamę?
J : Nie. To jej wina. Powinna mi go dać a nie ukrywać, że tata do mnie napisał!
D : Uspokój się. Może miała powód.
M : Właśnie. Daria może mieć rację.
J : No nie wiem. Może. Tak czy inaczej wezmę go i powiem mu to wszystko.
D : Zrobisz jak będziesz uważał.
M : Właśnie.
J : No. Dobra słuchajcie ja muszę już iść.
D : Serio? Czemu tak szybko?
J : Mam jeszcze coś do załatwienia. Widzimy się jutro?
M : No spoko. A o której?
J : Tak o 18:00?
D : No ok.
M : To może zrobimy ognisko?
J : Dobra to się zdzwonimy. Narazie.
D i M : Narazie.

 Kiedy oddaliłem się od dziewczyn zacząłem się zastanawiać nad tą rozmową z nimi. Może miały rację z tym, że pokazując ten list zranię mamę. Jednak miałem prawo wiedzieć. Z zamyśleń wyrwał mnie dźwięk mojej komórki. Nie znałem tego numeru jednak odebrałem.





Przepraszam, że dopiero teraz ale nie miałam czasu szybciej. Mam nadzieję, że wam się podoba. Czekam na wasze opinie w komentarzach... :)  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz