# Rozmowa ( z tatą ) #
Ja : Halo.Tata : Dawid?
J : Tak. A ja z kim mam przyjemność?
T : Cześć synu.
J : Tata?
T : Tak. Zaskoczyłem cię?
J : Trochę. Skąd masz mój numer?
T : Od Michała. Spotkał się ze mną dzisiaj na chwilę i poprosiłem o twój numer. Dał mi bez zastanowienia.
J : Aha. Sorki, że tak zapytam ale po co dzwonisz.
T : Chciałem się zapytać czy będziesz jutro na naszym spotkaniu?
J : Tak. Będę. Chcę cię lepiej poznać, więc będę.
T : TO dobrze. Cieszę się.
J : Ja też się cieszę. Tato...
T : Tak?
J : Fajnie, że dzwonisz.
T : Cieszę się, że ty się cieszysz.
J : Mam tyle pytań, które chciał bym ci zadać.
T : Domyślam się. Dlatego cieszę się, że to spotkanie z wami jest jutro to będziesz mnie mógł pytać o co zechcesz.
J : Super.
T : Dawid...
J : Tak?
T : Przepraszam cię ale muszę już kończyć. Praca wzywa.
J : No dobrze. Zobaczymy się jutro.
T : Tak. Zobaczymy się jutro. To pa synku.
J : Pa tato. Do jutra.
T : tak. Do jutra.
Po tych słowach usłyszałem ciszę w słuchawce. Sprawdziłem jeszcze, która godzina. Była 17;05. Nie miałem co robić, więc poszedłem pochodzić trochę po parku. Krążyłem po nim bez celu zastanawiając się nad swoim życiem. Zawsze myślałem, że tata zostawił mnie i Michała dlatego bo nas nie kochał. Jednak zrobił to dlatego ponieważ bał się, że wychowa źle mnie i Michała.Tyle lat go nie było w moim życiu. W najważniejszych momentach go nie było. Teraz wrócił aby nam wszystko wytłumaczyć. Na początku byłem wściekły a teraz nawet się cieszę, że do nas wrócił. Z zamyśleń wyrwało mnie wołanie za mną. Kiedy się odwróciłem zobaczyłem, że w moją stronę zbliża się Hanka z Szymonem. Szli bardzo blisko siebie co mnie zdziwiło. Wyglądali nawet jak by trzymali się za ręce jednak nie byłe pewny. Kiedy byli bliżej mnie odsunęli się od siebie i miałem pewność, że trzymali się za ręce a to znaczyło tylko jedno. Hanka i Szymon byli razem. Gdy byli już obok mnie przywitałem się z nimi i staliśmy chwilę w milczeniu. Kilka razy zaśmiałem się pod nosem starając się aby tego nie zauważyli. Po chwili Szymon powiedział.
# Rozmowa z Szymonem i Hanką #
Szymon : To co tam u ciebie?Ja : U mnie ok. A u was?
Hanka : Też ok. Co tu robisz?
J : Spaceruje sobie. A wy?
Sz : My? Spotkaliśmy się przypadkiem i też spacerowaliśmy.
H : Właśnie. było tak jak powiedział Szymon.
J : Jasne. Przypadkiem.
Sz : No tak. Przypadkiem.
J : Przestańcie kłamać. Proszę.
H : Co? Ale my naprawdę spotkaliśmy się przypadkiem.
Sz : Właśnie. I nie kłamiemy.
J : Dobra. Niech wam będzie.
H : Powiedziałeś już mamie, że podpisałeś kontrakt?
J : Nie. Jeszcze nie.
Sz : To kiedy jej powiesz?
J : Dzisiaj jak wrócę do domu.
H : Aha. A jak tam lekcja z dziewczynami?
J : Ok. Dzisiaj sobie rozmawialiśmy.
Sz : Aaa. Słuchaj Dominik urządza jutro imprezę. Idziesz?
J : Nie wiem jeszcze bo na ten moment jestem umówiony na jutro z Darią i Martyną. A ty idziesz?
Sz : Też jeszcze nie wiem.
H : Chłopaki słuchajcie. Ja już muszę iść bo obiecałam, że pojadę z mamą na zakupy. Narazie.
J : Narazie.
Sz : Pa.
J : Dobra poszła. Teraz mów prawdę.
Sz : Przecież mówiłem ci prawdę.
J : Widziałem jak trzymaliście się za ręce. Jesteście razem czy nie?
Sz : No...
J :No co?
Sz : No ja i Hanka jesteśmy razem.
J : Wiedziałem. Fajnie. Jak długo?
Sz : Od 11:15.
J :WoW! To nieźle.
Sz : No.
J : Słuchaj stary. Ja też muszę już iść. Zadzwonię do ciebie wieczorem i powiem czy wybieram się na ta imprezę.
Sz : Dobra. Narazie.
J : Narazie.
Pożegnaliśmy się i każdy z nas poszedł w swoją stronę. Nie chciałem iść do domu. Wyciągnąłem telefon z kieszeni. Była 18:25.Wszedłem w wiadomości Napisałem mamie, że będę w domu za kilka minut i ma się nie martwić. Po wysłaniu wszedłem jeszcze w wiadomości odebrane. Na pierwszym miejscu była wiadomość od Darii, którą dostałem przed spotkaniem. Zanim schowałem telefon napisałem jeszcze do Michała czy jest w domu. Po 15 minutach odpisał, że będzie w domu dopiero o 20:00. Schowałem telefon do kieszeni spodni szedłem dalej. Zastanawiałem się czy na pewno mam zrealizować swój jutrzejszy plan związany z tym listem. Nie chcę zranić mamy ale ona nic mi nie powiedziała o tym, że tata chciał się ze mną skontaktować. Biłem się z myślami. Nie sądziłem, że będę się tak cieszył, że spotkam się z tat. Kiedy dotarłem do domu była 19:10. Nie wszedłem do środka. Usiadłem na schodach i patrzyłem na drogę. Było jeszcze widno, więc nie było gwiazd na niebie. Gdzieś tam w oddali widziałem jak słońce zachodzi.Po chwili wstałem i złapałem za klamkę. Otworzyłem drzwi i wszedłem do środka zamykając je za sobą z trzaskiem. Nagle z kuchni wyszła mama. Popatrzyła na mnie z uśmiechem. Odwzajemniłem uśmiech i wszedłem do salonu siadając na kanapie. Włączyłem telewizor i oglądałem jakiś głupi film. Po chwili do salonu weszła mama. Patrzyła na mnie ze zdziwienie.
I jak wam się podoba? Czekam na wasze opinie w komentarzach... I coś dla was...
" Café au lait me réveille,
Ainsi, chaque jour, j'essaie de vous.
C'est pour vous.
Disco, funk ou jazz,
Je vais écouter, si vous voulez pour vous,
C'est pour vous.
Tant que j'essaie,
Chaque nuit, chaque jour pour vous,
C'est pour vous.
Corps, l'esprit, chaque geste,
Je veux changer tous les jours pour vous,
C'est pour vous."




Czekam na kilejna część... :DD
OdpowiedzUsuń